Polyamoria we troje – jak działa związek typu trouple?

Polyamoria we troje – jak działa związek typu trouple?

Miłość w trójkę – coraz częściej wybierany model relacji

W społeczeństwie, w którym tradycyjny model pary wciąż uchodzi za dominujący wzorzec relacji romantycznych, pojawianie się nowych form związków – takich jak poliamoria – nadal budzi emocje i liczne dyskusje. Dla jednych jest to wyraz większej wolności i autentyczności w relacjach, dla innych zjawisko trudne do zrozumienia lub zaakceptowania.

Poliamoria, czyli utrzymywanie relacji uczuciowych z więcej niż jedną osobą jednocześnie za wiedzą i zgodą wszystkich zaangażowanych stron, bywa często mylona ze zdradą lub libertynizmem. Tymczasem osoby żyjące w takich relacjach podkreślają, że ich związki opierają się przede wszystkim na komunikacji, zaufaniu i jasno ustalonych zasadach – podobnie jak w relacjach monogamicznych.

Magalie, Steeve i Delphine postanowili opowiedzieć o swojej codzienności w związku typu trouple, czyli relacji romantycznej tworzonej przez trzy osoby. Ich historia pokazuje, że miłość może przybierać różne formy, a kluczem do jej trwałości nie zawsze jest liczba partnerów, lecz jakość relacji między nimi.

Relacja poliamoryczna, która trwa już siedem lat

Historia tej trójki zaczęła się znacznie wcześniej, zanim pojawiła się Magalie. Steeve i Delphine są razem od 23 lat i od początku swojej relacji byli otwarci na eksplorowanie swojej seksualności, między innymi poprzez wizyty w klubach swingerskich. Delphine nigdy nie ukrywała przed partnerem swojej biseksualności i otwartości na relacje z kobietami.

Magalie pojawiła się w ich życiu dzięki wspólnemu znajomemu. W tamtym czasie przechodziła trudny okres po zakończeniu bolesnego związku. Początkowo między całą trójką narodziła się przyjaźń, która stopniowo przerodziła się w coś znacznie głębszego.

Jak wspomina Magalie: „Zakochaliśmy się w sobie wszyscy troje”. Steeve dodaje, że rozwój relacji był naturalny i niewymuszony: „To było oczywiste. Poliamorii się nie szuka — ona po prostu się wydarza”.

Początki nie były jednak całkowicie proste. Dla całej trójki był to nowy model relacji, wymagający redefinicji dotychczasowych przyzwyczajeń i oczekiwań. Największym wyzwaniem okazało się włączenie Magalie do już istniejącej relacji partnerskiej.

„Najtrudniejsze było jej pełne włączenie do naszego związku” — przyznaje Steeve. — „Tłumaczyliśmy sobie, że działamy jak w każdym innym związku: kiedy zaczynasz relację, nigdy nie wiesz, jak długo potrwa, więc nie chcieliśmy działać pod presją”.

Organizacja codziennego życia w trouple

Jednym z największych wyzwań była organizacja codzienności. Początkowo Magalie nie mieszkała z parą, co utrudniało wspólne funkcjonowanie i budowanie rutyny charakterystycznej dla związku.

Sytuacja zmieniła się, gdy Steeve kupił mieszkanie naprzeciwko ich dotychczasowego lokum. Dzięki temu cała trójka mogła spędzać razem więcej czasu i stworzyć wspólną przestrzeń życia.

Jak opisuje Magalie: „Śpimy razem, gotujemy razem, sprzątamy razem… wszystko, co robi para, robimy we troje”.

Taka organizacja pozwoliła im nie tylko umocnić więź emocjonalną, lecz także stworzyć poczucie stabilności i codzienności, które często kojarzone jest wyłącznie z tradycyjnymi związkami dwuosobowymi.

Dalsza część artykułu znajduje się na następnej stronie. Reklama

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top