Syn mojego brata upił się na spotkaniu rodzinnym i powiedział wszystkim, że jestem „smutną ciocią, która kupuje miłość”. Tłum się śmiał – nawet jego mama. Po prostu wyszedłem. Kilka dni później zrobiłem coś, co ich wpędziło w panikę – PISZĄ DO MNIE BEZ PRZERWY…
Byłem w połowie drugiej lampki czerwonego wina, gdy mój siostrzeniec postanowił rzucić granat na środek stołu. To nie był dramatyczny moment, nie tak jak w filmach. Nie zapadła cisza nad…









