Podczas kolacji sylwestrowej mój syn wymknął się na „krótką rozmowę”. Wnuk poszedł za nim. Kilka sekund później przybiegł z powrotem, drżąc, i wyszeptał jedno słowo. Nie krzyczałam – uśmiechnęłam się i wysłałam SMS-a z jednym imieniem. Piętnaście minut później… drzwi otworzyły się z hukiem…
Podczas kolacji sylwestrowej telefon mojego syna zaświecił się po raz trzeci. Zjedliśmy już połowę pieczeni wołowej z ziemniakami i czosnkiem, w telewizorze leciał jakiś odcinek specjalny, którego nikt tak naprawdę…









