Na przyjęciu z okazji awansu mojego brata, „zażartował” przed całą salą: „To moja siostra – bez dyplomu, bez przyszłości, umie tylko żyć z rodziny”… Moi rodzice śmiali się najgłośniej… Uśmiechnąłem się tylko blado, uniosłem kieliszek, powiedziałem jedno zdanie, a potem wyszedłem, zrywając wszelki kontakt… A potem, pół roku później, dziwny telefon zmienił wszystko w nieoczekiwany sposób.
NA PRZYJĘCIU Z OKAZJI PROMOCJI MEGO BRATA TYLERA POMYŚLAŁ, ŻE ŚMIAŁOBY BYĆ, ŻE PRZEDSTAWI MNIE TAK: „TO MOJA SIOSTRA – BEZ DYPLOMU, BEZ PRZYSZŁOŚCI, TYLKO ŻYJE NA ŻYWO RODZINY”. WSZYSCY,…









