Podczas hotelowego brunchu moja mama nachyliła się i powiedziała: „Patrz – tak ta rodzina traktuje tego, którym wszyscy gardzą”, po czym wylała mi kawę na kark, gdy telefony zaczęły nagrywać. Wrzucili ten filmik, żeby mnie zawstydzić jako „nikogo”… aż stał się viralem i ludzie rozpoznali mnie z Forbesa. Kilka dni później śmiech ucichł – wszystko zaczęło się szybko walić.
Hotel Sapphire sprzedawał pewien rodzaj fantazji — białą pościel, która się nigdy nie gniotła, szkło, które odbijało poranne światło i zamieniało je w małe błyszczące monety, kelnerzy, którzy poruszali się…









