Dyrektor generalny „Glacier” z Doliny Krzemowej zatrudnił fałszywą żonę za 40 tys. dolarów, ale gdy opadła jej zasłona, zobaczyłem ducha mojej tragicznej przeszłości
Część 1 W Dolinie Krzemowej nazywają mnie „Lodowcem”. To nie komplement, ale trafne określenie. Od wypadku siedem lat temu na autostradzie 101 – tej nocy, gdy deszcz rozmył świat w…









