Bił mnie codziennie za najdrobniejsze rzeczy – przypalony tost, spóźnioną odpowiedź, złe spojrzenie. „Zmusiłaś mnie do tego” – syczał. Pewnej nocy ogarnęła mnie panika i zemdlałam. W szpitalu powiedział im: „Poślizgnęła się pod prysznicem”.
Ranił mnie każdego dnia z byle powodu – przypalony tost, powolna odpowiedź na SMS-a, nawet sposób, w jaki na niego patrzyłam. „Zmusiłaś mnie do tego” – szydził. Pewnej nocy ogarnęła…









