Kiedy zapytałam, o której godzinie odbędzie się ślub mojego syna, synowa zamarła, jakby mnie oceniała, po czym powiedziała: „Och… już to robiliśmy wczoraj. Zaprosiliśmy tylko wyjątkowe osoby”, a tydzień później zadzwoniła w sprawie czynszu, jakby moje serce nigdy nie pękło.

Kiedy zapytałam, o której godzinie odbędzie się ślub mojego syna, synowa zamarła, jakby mnie oceniała, po czym powiedziała: „Och… już to robiliśmy wczoraj. Zaprosiliśmy tylko wyjątkowe osoby”, a tydzień później zadzwoniła w sprawie czynszu, jakby moje serce nigdy nie pękło.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top