20 lekarzy nie uratowało miliardera – wtedy niespodziewanie wkracza pokojówka i natychmiast

20 lekarzy nie uratowało miliardera – wtedy niespodziewanie wkracza pokojówka i natychmiast

Wśród pomruków sceptycyzmu i ciekawości, Elena delikatnie, lecz stanowczo położyła dłonie na piersi Richarda. Zaczęła mamrotać cichą modlitwę, a jej słowa były niczym łagodna, płynąca rzeka hiszpańskiego, która zdawała się otulać pomieszczenie, wciągając wszystkich. Lekarze cofnęli się, a mieszanka szacunku i ciekawości zastąpiła teraz ich wcześniejszy sceptycyzm.

Chwile mijały, a świat poza złoconą salą balową zacierał ślady. Głos Eleny stawał się coraz mocniejszy, coraz bardziej natarczywy, jakby chciała przywrócić życie mężczyźnie w jej dłoniach. Jej dotyk był jednocześnie delikatny i władczy – dziwny paradoks, który przeczył klinicznemu dystansowi, jaki stosowali lekarze.

Potem, jakby w odpowiedzi na niewypowiedziane wezwanie, nastąpiła zmiana. Klatka piersiowa Richarda lekko się uniosła, z ust wyrwał mu się płytki oddech. Sala zbiorowo wciągnęła powietrze, jednogłośnie westchnęła ze zdumienia i nadziei. Elena kontynuowała swoje zabiegi, a na jej twarzy malowała się maska ​​skupienia i determinacji.

Policzki Richarda powoli zaczęły nabierać rumieńców, a popielaty odcień ustąpił miejsca zdrowszemu blaskowi. Jego oczy zatrzepotały, a iskierka świadomości powróciła do życia. W pokoju zapanował wir pracy, gdy lekarze weszli do środka, teraz współpracując z pokojówką, która dokonała niemożliwego.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

back to top