Prawda jest cierpliwa. Może poczekać dłużej niż jakiekolwiek kłamstwo.
Moja matka czasami pisze listy z więzienia – długie, chaotyczne strony pełne oskarżeń, wymówek i próśb o wybaczenie. Mówi, że zdradziłem rodzinę. Mówi, że wszystko zepsułem. Mówi, że jestem jej coś winien.
Nie odpowiadam.
Niektóre drzwi, raz zamknięte, pozostają zamknięte.
Żona Wyatta się z nim rozwiodła. Jego przyjaciele zniknęli. Kiedy wyjdzie z więzienia, będzie miał na koncie wyroki kryminalne i nic do pokazania po tych wszystkich latach rzekomego sukcesu.
Ludzie, którzy mieli wszystko, bo to zabrali, teraz nie mają nic.
A ja?
Mam księgarnię.
Mam spokój.
Wiem, że mój dziadek spędził ostatnie lata swojego życia walcząc o sprawiedliwość, a ja byłem tym, który mu ją zapewnił.
Gdyby to była jedna z opowieści znajdujących się na półkach mojego sklepu, to właśnie w tym momencie zamknąłbyś książkę, odłożył ją i usiadł na chwilę w ciszy, odczuwając jej ciężar.
Dla mnie to nie tylko historia. To moje życie.
I każdego ranka, kiedy otwieram drzwi Gross Pages i przekręcam tabliczkę na OTWARTE, czuję, że robię to, czego zawsze chciał dla mnie mój dziadek.
Nie szach-mat.
Po prostu dobra, uczciwa gra, w końcu rozgrywana według właściwych zasad.
Leave a Comment