Przeproś mojego syna albo wynoś się. Mój brat wpadł w furię, gdy jego 13-latek popchnął mojego syna i splunął. Jesteś spłukany, więc się nie liczysz. Moi rodzice po prostu siedzieli i się uśmiechali. Nie kłóciłem się. Anulowałem czesne, które sam opłacałem, odebrałem samochód, za który płaciłem, i powiedziałem: „Od dziś sam sobie radzisz ze swoim życiem”.

Przeproś mojego syna albo wynoś się. Mój brat wpadł w furię, gdy jego 13-latek popchnął mojego syna i splunął. Jesteś spłukany, więc się nie liczysz. Moi rodzice po prostu siedzieli i się uśmiechali. Nie kłóciłem się. Anulowałem czesne, które sam opłacałem, odebrałem samochód, za który płaciłem, i powiedziałem: „Od dziś sam sobie radzisz ze swoim życiem”.

Przeproś mojego syna albo wynoś się. Mój brat wpadł w furię, gdy jego 13-latek popchnął mojego syna i splunął. Jesteś spłukany, więc się nie liczysz. Moi rodzice po prostu siedzieli i się uśmiechali. Nie kłóciłem się. Anulowałem czesne, które sam opłacałem, odebrałem samochód, za który płaciłem, i powiedziałem: „Od dziś sam sobie radzisz ze swoim życiem”.

back to top