Drużbowie zaczynali się wycofywać, nagle zdając sobie sprawę, że byli częścią czegoś, co już nie było zabawne. Marcus, fotograf, stał nieruchomo z aparatem, wyglądając, jakby chciał całkowicie zniknąć.
“Claire,” powiedział Dylan, zwracając się do mnie z czymś, co mogło być desperacją, “chodź. Wiesz, że cię kocham. To miało być po prostu zabawne.”
Spojrzałem na niego—naprawdę na niego—i zobaczyłem kogoś, kogo nie rozpoznawałem. Mężczyzna, w którym się zakochałam, nigdy by mi tego nie zrobił. Mężczyzna, z którym planowałam spędzić życie, szanowałby moje granice, stawiałby mój komfort ponad rozrywkę swoich przyjaciół, chroniłby mnie zamiast upokarzać.
“Zabawa dla kogo?” Zapytałem cicho.
Nie miał na to odpowiedzi.
Moja mama pojawiła się u mojego boku, przywołana przez jakiś niewidzialny sygnał, który rodzice przekazują, gdy ich dzieci są w kryzysie. Spojrzała na mnie i natychmiast przeszła w tryb ochronny.
“Wyciągnijmy cię stąd,” powiedziała łagodnie. “Musimy cię ogrzać i wysuszyć.”
Gdy rodzice prowadzili mnie z dala od basenu, z dala od Dylana i jego przyjaciół oraz ich aparatów, słyszałam, jak mnie woła.
“Claire, zaczekaj! Możemy to naprawić! To nie jest aż tak wielka sprawa!”
Nie odwróciłem się.
Rozdział 4: Następstwa
Apartament dla panny młodej, który jeszcze kilka godzin wcześniej był miejscem radości i oczekiwania, teraz wydawał się schronieniem. Moja mama i Sophia wspólnie pomagały mi zdjąć zniszczoną sukienkę, mokra tkanina uparcie przylegała do mojej skóry i wymagała ostrożnego manewrowania, by nie rozerwać delikatnej koronki.
“W porządku, kochanie,” powtarzała mama, pomagając mi wysuszyć włosy ręcznikiem. “Wszystko będzie dobrze.”
Ale widziałem w jej oczach furię, sposób, w jaki ręce lekko drżały podczas pracy. Trzymała się dla mnie, ale w środku była tak wściekła, jak nigdy wcześniej ją nie widziałem.
Sophia była mniej powściągliwa. “Zabiję go,” mruknęła, zbierając mokre warstwy tiulu. “Naprawdę zamierzam go zabić gołymi rękami.”
“Sophia,” ostrzegła delikatnie mama.
“Nie, pani Matthews, to jest niewybaczalne. Powiedziała mu wyraźnie, żeby tego nie robił. Ona jasno określiła swoje granice, a on i tak to zrobił. Na pieprzone wideo.”
Moja mama nawet nie poprawiła swojego języka, co powiedziało mi wszystko, co musiałem wiedzieć o powadze tej sytuacji.
Ktoś zapukał do drzwi — ciche, niepewne pukanie, które nie brzmiało jak zwykłe pewne pukanie Dylana.
“Kto tam?” zawołała Sophia.
“To Marcus. Fotograf. I… Chciałem przeprosić i zapytać, co chciałbyś, żebym zrobił z tymi zdjęciami.”
Sophia spojrzała na mnie pytająco. Skinąłem głową, a ona otworzyła drzwi na tyle szeroko, by Marcus mógł się wślizgnąć do środka.
Wyglądał na zawstydzonego, ściskając aparat, jakby był dowodem na przypadkowe przestępstwo.
“Bardzo, bardzo przepraszam,” powiedział od razu. “Nie miałem pojęcia, co planuje. Gdybym wiedział…”
“To nie twoja wina,” powiedziałam mu, owijając mocniej szlafrok, który mama przyniosła na siebie. “Po prostu wykonywałeś swoją pracę.”
“Usunąłem zdjęcia z basenu,” powiedział szybko. “Wszystkie. I upewniłam się, że żaden z drużbów nie dostał kopii, zanim je usunęłam.”
“Dziękuję,” powiedziałem, naprawdę to myślałem. Ostatnią rzeczą, której potrzebowałem, były te zdjęcia trafiające do mediów społecznościowych.
“A co ze zdjęciami z ceremonii?” zapytała Sophia. “Zdjęcia z przyjęcia?”
Marcus wyglądał na niepewnego. “Zebrałem wszystko, aż do… No, aż do incydentu przy basenie. Piękne obrazy. To jedne z najlepszych zdjęć ślubnych, jakie kiedykolwiek zrobiłem, szczerze mówiąc.”
Myślałem o tym. Te zdjęcia reprezentowały dobre chwile dnia, chwile, gdy byłem naprawdę szczęśliwy, gdy wierzyłem, że wychodzę za kogoś, kto mnie kocha i szanuje.
“Wyślij je do moich rodziców,” zdecydowałem. “Ale nie dla Dylana. Nie chcę, żeby je miał.”
“Zrozumiano,” powiedział Marcus, wyglądając na odetchniętego z powodu jasnych instrukcji. “Jeszcze raz, bardzo przepraszam, jak to się skończyło.”
“Już załatwione,” powiedziała mama stanowczo. “Twój ojciec rozmawiał z koordynatorem miejsca. Goście są informowani o zmianie planów i przyjęcie zostało odwołane. Catering zostanie przekazany lokalnemu schronisku, a orkiestra otrzymała pełną wypłatę.”
“Ale koszt—”
“Nie martw się o koszty,” powiedziała stanowczo mama. “Martw się o siebie.”
Przez okno widziałem, jak niektórzy goście wychodzą, wyglądając na zdezorientowanych i rozczarowanych. Kilka osób zebrało się w małych grupkach, wyraźnie próbując zrozumieć, co się stało. Poczułem ukłucie winy, że zepsułem im wieczór, choć wiedziałem, że to nie moja wina.
“Czy oni wiedzą?” Zapytałem. “Goście. Czy wiedzą, co się stało?”
“Niektórzy widzieli,” powiedziała Sophia. “Inni właśnie dowiadują się, że doszło do incydentu i przyjęcie zostało odwołane. Ludzie są dyskretni.”
Mój telefon, który wcześniej był w torbie ślubnej, natarczywie wibrował. Spojrzałem na niego i zobaczyłem wiele nieodebranych połączeń oraz wiadomości od Dylana.
“Claire, proszę, odbierz telefon.”
“To szaleństwo. To był tylko żart.”
“Moi rodzice chcą wiedzieć, co się dzieje.”
“Ośmieszasz mnie przy wszystkich.”
“Oddzwoń do mnie. Musimy to naprawić.”
Pokazałem wiadomości Sophii, która wydała dźwięk obrzydzenia.
“On martwi się, że się zawstydzi,” powiedziała. “Po tym, co ci zrobił, martwi się o własną reputację.”
Znów zapukano do drzwi, tym razem to był mój ojciec.
“Czy mogę wejść?” zapytał.
“Oczywiście, tato.”
Wszedł do apartamentu i zamknął za sobą drzwi, a na jego twarzy wciąż malowano ślady kontrolowanej złości, którą widziałem przy basenie.
“Jak się czujesz, kochanie?”
“Zdezorientowany,” powiedziałem szczerze. “Zły. Zranione. Nie rozumiem, jak ktoś, kto twierdzi, że mnie kocha, może zrobić coś takiego.”
Ojciec usiadł na krześle naprzeciwko mnie, lekko pochylając się do przodu.
“Muszę ci coś powiedzieć,” powiedział. “O Dylanie i jego pracy.”
Poczułem, jak ściska mi się żołądek. “Co z nią?”
“Zwalniam go,” powiedział po prostu ojciec. “Ze skutkiem natychmiastowym.”
Dylan pracował w biurze architektonicznym mojego ojca, stanowisko to zdobył częściowo dzięki zasługom, ale przede wszystkim, jak teraz zrozumiałem, dlatego, że ojciec chciał pomóc mężczyźnie, którego jego córka planowała poślubić.
“Tato, nie musisz—”
“Tak, wiem,” powiedział stanowczo. “To, co dziś zrobił, nie było tylko zdradą ciebie osobiście. Pokazało to całkowity brak osądu, szacunku i uczciwości. To nie są cechy, których chcę u kogoś reprezentującego moją firmę.”
“Będzie zły,” powiedziałem słabo.
“Niech się złości. Powinien był pomyśleć o konsekwencjach, zanim zdecydował się cię upokorzyć dla rozrywki.”
Mama usiadła na podłokietniku mojego krzesła i wygładziła moje wciąż wilgotne włosy.
“Co chcesz teraz robić, kochanie?” zapytała. “Chcesz wrócić do domu? Chcesz z kimś porozmawiać? Chcesz, żebyśmy zajęli się Dylanem, jeśli spróbuje się z tobą skontaktować?”
Myślałem o tym. Czego chciałem? Godzinę temu planowałam tańczyć z moim nowym mężem na naszym przyjęciu, kroić ciasto, rzucać bukietem i zacząć naszą podróż poślubną jutro. Teraz siedziałem w cywilnych ubraniach, próbując wymyślić, jak odbudować życie, które właśnie się rozpadło.
“Chcę wrócić do domu,” powiedziałem w końcu. “Chcę dziś spać w moim starym pokoju i ustalić, kiedy jutro nadejdzie.”
“Gotowe,” powiedział ojciec, wstając. “Zajmę się resztą.”
Gdy szykowaliśmy się do wyjścia z miejsca, dostrzegłem swoje odbicie w lustrze na całej długości. Moje włosy były nadal wilgotne i falowane od wody w basenie, twarz wolna od starannie nałożonego makijażu ślubnego, a na sobie miałam ubrania, które nie miały nic wspólnego z romansem czy świętowaniem.
Ale po raz pierwszy tego dnia wyglądałem jak ja.
Rozdział 5: Rozliczenie
Dylan pojawił się u moich rodziców następnego ranka o siódmej.
Byłam w kuchni, popijając drugą filiżankę kawy i próbując przetrawić wszystko, co się wydarzyło, gdy usłyszałam jego samochód na podjeździe. Moi rodzice już wyszli na poranne spotkanie z prawnikiem — najwyraźniej były kontrakty do zerwania i wpłaty do odzyskania — więc byłem sam, gdy zaczął do drzwi wejściowych.
“Claire! Wiem, że tam jesteś! Musimy porozmawiać!”
Rozważałam ignorowanie go, ale wiedziałam, że nie odejdzie, dopóki nie powie tego, po co przyszedł. I część mnie chciała usłyszeć jego wyjaśnienie, zrozumieć, jak usprawiedliwiał to, co zrobił.
Otworzyłam drzwi, ale nie zaprosiłam go do środka.
Wyglądał okropnie. Jego włosy były potargane, ubrania pogniecione, jakby w nich spał, a oczy zaczerwienione od zmęczenia lub może łez.
“Dzięki Bogu,” powiedział, gdy mnie zobaczył. “Dzwoniłem do ciebie całą noc.”
“Wyłączyłem telefon.”
“Claire, musimy to naprawić. To szaleństwo. Nie możemy zmarnować trzech lat razem przez jeden głupi moment.”
Leave a Comment