Moja siostra ciągle nazywała moją pracę „po prostu pracą rządową” — a potem oficjalny odrzutowiec wylądował niedaleko naszego spotkania

Moja siostra ciągle nazywała moją pracę „po prostu pracą rządową” — a potem oficjalny odrzutowiec wylądował niedaleko naszego spotkania

Śmigłowiec.

Wysłano 27 minut temu.

Sandra,

co to jest?

Nie wiem,

powiedziała,

cofając się nieznacznie.

To po prostu facet, z którym się sparowałam w zeszłym tygodniu.

Powiedział, że jest dziennikarzem.

Nie myślałem.

Podniosłem rękę.

Przestań gadać.

Czekać,

Nie miałem zamiaru wysyłać niczego niebezpiecznego.

Myślałem, że to tylko

Wiesz, że,

ciekawy.

Nie zdawałem sobie sprawy, że to jest tajne.

Nie wiedziałeś, że zdjęcie wojskowych helikopterów i ochrony prezydenta jest tajne?

Nie sądziłem, że cokolwiek z tym zrobi.

Krew mi zmroziła krew w żyłach.

Wpisałem komendę.

Whitaker zgłasza naruszenie.

Nieautoryzowane zdjęcie operacji zostało przesłane na zewnątrz przez cywila wewnątrz obwodu.

Możliwy zamiar wycieku, aktywne ruchy ropy.

Rozpoczynamy blokadę.

Głos po drugiej stronie nie tracił ani chwili.

Zatwierdzono blokadę.

Urządzenia zakłócające sygnały uruchamiane.

Natychmiast uruchom wewnętrzne czyszczenie.

Odwróciłem się do Sandry.

Gratulacje.

Właśnie wprowadzono pełną blokadę operacyjną.

Jej twarz zbladła.

Nie wiedziałem.

Nigdy tego nie robisz.

Teraz na zewnątrz,

alarmy cicho brzęczały,

ledwo słyszalny,

ale śmiertelnie poważne.

Urządzenia zakłócające częstotliwość zostały uruchomione w każdym zakątku sieci.

Podałem telefon strażnikom stojącym przy drzwiach.

Łańcuch dostaw.

Przekaż to do wywiadu.

Tak,

proszę pani.

Spojrzałem na moją siostrę ostatni raz.

I tym razem,

nie przewróciła oczami.

Wyglądała po prostu na przerażoną.

Wyszedłem na zewnątrz, ledwo słysząc chrzęst żwiru pod butami.

Moja szczęka była zaciśnięta, a pięści mocno przyciśnięte do boków.

Każda sekunda po takim naruszeniu była szansą na działanie.

A najgorsza część nie polegała na transmisji na żywo.

To była moja własna siostra,

w jej pragnieniu uwagi,

naznaczyły nas niczym flara w ciemności.

Agent Secret Service stacjonujący w pobliżu namiotu dowodzenia podszedł do mnie w pół kroku.

Przechwyciliśmy zdjęcie,

powiedział.

Uszkodzenia są możliwe do opanowania,

ale moment nie mógł być gorszy.

POTUS jest za 8 minut.

Nie możemy teraz zmienić trasy.

Potwierdzony,

Powiedziałem.

Obwód pozostaje zablokowany.

Jakiś nowy ruch?

Zatrzymaliśmy osobę trzecią, która miała dostęp do zalesionego rowu melioracyjnego na zachód od szkoły podstawowej.

Zawahał się.

To może nic nie znaczyć,

ale to dokładny kierunek, w którym oznaczono zdjęcie.

Ścisnęło mnie w żołądku.

Co czytasz?

Spojrzał na mnie wzrokiem, który nie przebierał w słowach.

Myślę, że to było skoordynowane.

Nieprofesjonalne,

ale nie losowo.

Skinąłem głową.

Przejdę do przechwytywania za pomocą echa jednostkowego.

Rozmieść wabiki.

Sprawmy, żeby wyglądało, że się cofamy.

Koniec cytatu.

Zrozumiany.

Rodzina kontra ekstremiści: rozpoczyna się prawdziwa bitwa

Atmosfera znów się zmieniła.

Nie tylko taktycznie,

ale w mojej krwi.

Przeszkolono mnie na wypadek sytuacji wymagających najwyższej uwagi,

ale to było co innego.

Gdy wyłom następuje z wnętrza twoich własnych murów,

nie ma podręcznika, którego można by się trzymać,

tylko instynkt.

Odwróciłem się w stronę domu i wtedy go zobaczyłem.

Sandra znów na ganku,

telefon zniknął.

Ale teraz trzymała głowę w dłoniach jak aktorka teatralna w trakcie załamania nerwowego.

Jej oczy spotkały się z moimi, a ona ruszyła w moją stronę, jakby nagle chciała mi pomóc.

Eliza,

zadzwoniła.

Nie,

Powiedziałem.

Po prostu tego nie rób.

Ona zwolniła,

ramiona uniesione w połowie drogi do góry,

a następnie opadły na boki.

Nie wiedziałem, że są niebezpieczne.

Myślałem, że to po prostu jakiś facet, który interesuje się polityką.

Podałeś lokalizację,

potwierdzenie wizualne,

i aktualizacja aktywnego ruchu do niezweryfikowanego źródła.

Zwróciłem się do niej całkowicie.

Podałeś nieznajomemu załadowaną broń.

Co myślałeś, że z tym zrobi?

Szybko mrugała.

Pomyślałem sobie, że może jeśli mu pokażę, że jestem połączony,

on by to zrobił.

Nie dokończyła zdania.

Nie musiała.

Uwaga,

walidacja.

O to właśnie chodziło.

ten sam występ, który doskonaliła od czasów liceum.

Ale tym razem,

stawką nie było to, kto dostanie więcej lajków.

To było bezpieczeństwo narodowe.

„Nie rozumiesz tego” – mruknęła, a jej głos stał się cichszy. „Zawsze sprawiałeś, że czułam się nic nieznacząca. Nigdy nie byłeś na moim baby shower. Opuszczałeś moje urodziny. Zachowujesz się, jakby służba w wojsku czyniła cię lepszą od nas”.

Głośno wypuściłem powietrze.

Myślisz, że to kwestia ego?

Przegapiłam Twój baby shower, ponieważ musiałam zmienić trasę pomocy humanitarnej na teren dotknięty powodzią.

Przegapiłem twoje urodziny, ponieważ koordynowałem ewakuację w Europie Wschodniej.

Nie dlatego, że mi nie zależało,

ale dlatego, że ktoś musiał się pojawić, gdy nikt inny nie mógł.

Ona nie odpowiedziała.

Agent Secret Service ponownie postukał w słuchawkę.

Ruch pani potwierdzony.

Widzimy jedną osobę w stroju taktycznym stojącą za rowem melioracyjnym.

Wydaje się, że jest uzbrojony.

Możliwy zwiad lub zaawansowany zwiad.

Wyprostowałem się.

Masz zgodę na zaangażowanie?

Jeszcze nie.

Potrzebne są obserwacje intencji.

Wtedy je zdobędę.

Szybko się poruszyłam, chwyciłam lunetę i pobiegłam w stronę skraju podwórka, omijając żywopłot, przy którym kiedyś stał domek zabaw.

Moje buty natrafiły na błotnistą ścieżkę za płotem, w gorącym powietrzu mieszał się zapach sosny i oleju.

Przez zarośla dostrzegłem klęczącą postać, poprawiającą coś, co wyglądało na zbyt obszerne do plecaka turysty.

Przybliżyłem.

Mocowanie statywu,

antena zewnętrzna,

wzmacniacz sygnału.

Zdecydowanie nie jest to przypadek.

Kliknąłem na kanał poleceń.

Cel potwierdzony.

Podejrzewany nadajnik.

Broń niewidoczna,

ale urządzenie potencjalnie stanowiące duże zagrożenie.

Złóż wniosek o jednostkę tłumiącą już teraz.

Kopia.

Zespół przychodzący.

Szacowany czas przybycia.

2 minuty.

Pozostałem nisko,

oddech spokojny,

oczy wpatrzone w niego.

Wróciwszy do domu, moja siostra znów siedziała sama na ganku. Nie płakała, nie krzyczała, po prostu zamarzła.

To nie była konfrontacja, której się spodziewała,

nie tak to sobie wyobrażała.

Zawsze wyobrażała sobie, że to ja będę tą osobą, która będzie musiała wszystko tłumaczyć.

Teraz czekała, czy to jej błąd doprowadzi do zawalenia się wszystkiego.

Człowiek w lesie nagle się poruszył,

stojąc i podnosząc plecak, jakby przygotowywał się do biegu,

ale nigdy nie dostał na to szansy.

Zespół Echo pojawił się niczym duchy.

Trzech w pełni uzbrojonych żołnierzy z Treeine pokonuje dystans w zaledwie 10 sekund.

Otoczyli go.

Żadnych strzałów,

bez krzyków,

po prostu czyste rozebranie.

Wstałem,

sygnalizuje, że wszystko jest w porządku.

W lesie znów zapadła cisza.

Kiedy wróciłem, Sandra nadal siedziała w tym samym miejscu.

Jej głos był ledwo słyszalny, gdy przemówiła.

Złapali go?

Tak.

Czy on był?

Czy chciał zrobić komuś krzywdę?

Nie wiem,

Powiedziałem,

ale na pewno próbował komuś zrobić krzywdę.

Odwróciła wzrok, jej twarz była blada i po raz pierwszy w życiu,

nie powiedziała nic.

Walka na dwóch frontach: zagrożenia zewnętrzne i polityka wewnętrzna

Stałem na skraju podwórka, obserwując, jak Echo Team wiąże intruzowi nadgarstki i konfiskuje jego sprzęt.

Mężczyzna nie stawiał oporu.

Wyglądał niemal na zadowolonego,

jakby już zrobił to, po co przyszedł.

To wyrażenie wywołało u mnie dreszcze.

Wpisałem.

Potwierdź, że przesyłka jest bezpieczna.

Przesłuchanie na miejscu.

Minimalne opóźnienie.

Przekaż wszystkie dane do węzła NSA Bravo.

Kopia,

główny.

podmioty nie rozmawiały, ale jego sprzęt był załadowany.

Antena zewnętrzna,

zaszyfrowany przekaźnik,

możliwy węzeł strumienia czasu rzeczywistego.

Więc nie były to tylko idiotyczne wiadomości Sandry.

Nadawał.

Bóg jeden wie, ile danych poszło, zanim udało nam się zakłócić sygnał.

Odwróciłam się i ruszyłam z powrotem w stronę domu, zaciskając szczękę.

W oddali słychać było cichy szum konwoju transportowego.

Teraz,

Obsługa naziemna Air Force 1 będzie prawdopodobnie za 10 minut.

Za późno, żeby cokolwiek odwrócić.

za wcześnie, żeby oddychać.

Gdy dotarłem na tylne patio, sierżant sztabowy Miller wybiegł z bocznej furtki, trzymając w ręku notes i mając ponurą minę.

Główny,

powiedział,

podając mi kartkę.

Będziesz chciał to zobaczyć.

Wywiad właśnie oznaczył intruza jako księcia.

On nie jest amatorem.

Krajowa grupa ekstremistów powiązana z dwiema próbami przeprowadzenia zamieszek w ciągu ostatnich 6 miesięcy.

Sądzimy, że dziś mieli pierwszą prawdziwą szansę na dostęp zbliżeniowy.

Przeskanowałem raport.

Jaki był plan?

Nadal niejasne.

Nasze najlepsze przypuszczenie,

wyciek lokalizacji,

wywołać zamieszanie,

a następnie zdetonować oświadczenie polityczne,

dosłownie lub cyfrowo.

Oddałem jej podkładkę.

Wzmocnij północny kwadrant.

Potrójna redundancja.

Jeśli coś porusza się bez prześwitu,

Zdejmij to.

Nie czekam na kolejną odpowiedź.

Zasalutował i szybko ruszył.

Z wnętrza domu dobiegał nieomylny dźwięk kłótni,

ostry,

napięte głosy nakładały się na siebie.

Wszedłem do środka i zobaczyłem Jeremy’ego i ciocię Marę zajmujących się sobą w salonie, podczas gdy reszta rodziny oglądała telewizję, jakby to była niedzielna telewizja.

Nie rozumiesz, co ona tam robi – syknął Jeremy.

Naraża nas wszystkich na niebezpieczeństwo.

Cały dom może ucierpieć, bo sprowadziła tu to cholerne wojsko.

Koniec poczęstunku.

Ona nie przywiozła wojska,

Mara warknęła.

Prezydent ląduje tutaj.

Ona nas podtrzymuje przy życiu,

ty idioto.

Utrzymuje nas przy życiu?

Zaśmiał się i pokręcił głową.

Ty to nazywasz życiem?

Jesteśmy więźniami we własnym domu.

Zrobiłem krok naprzód.

Nie jesteście więźniami.

Jesteś chroniony.

Jest różnica.

Jeremy odwrócił się do mnie.

NIE,

różnica jest taka, że ​​zawsze myśleliście, że jesteście lepsi od nas.

Myślisz, że założenie munduru oznacza, że ​​możesz rozkazywać wszystkim dookoła.

No i co zgadnij?

To nie Irak.

To jest Nebraska.

I nie toczysz wojny.

Nie podniosłem głosu.

Zawsze jestem w stanie wojny,

Jeremy.

Po prostu nigdy tego nie zauważyłeś, bo to nie była twoja walka.

To było moje.

Każdego dnia, w starciu z ludźmi, o których nigdy nie słyszałeś, w miejscach, które cię nie interesują.

A dziś,

po prostu tak się składa, że ​​tu jest.

Znów otworzył usta,

ale potem światła zamigotały.

Pierwszy znak, że sieć bezpieczeństwa została całkowicie zablokowana.

Wszystkie telefony,

routery,

a nieautoryzowane urządzenia były teraz wyłączone.

Całkowita cisza.

Podszedłem do przedniego okna i wyjrzałem.

Nadjechały trzy kolejne czarne SUV-y,

za nim podążał ciężko opancerzony transporter opancerzony.

Sandra pojawiła się na korytarzu ze skrzyżowanymi ramionami i zapadniętymi oczami.

Eliza,

zaczęła.

Nie odwróciłem się.

Nie musisz nic mówić.

Ale i tak to zrobiła.

Nie sądziłem, że się tak pojawisz.

Nie wiedziałem, że jesteś ważny.

Nie spuszczałem wzroku z drogi.

O to właśnie chodzi.

Zawsze byłem.

Po prostu nigdy nie spojrzałeś dalej niż na powierzchnię.

I.

Nie chciałem przyznać, że jesteś lepszy,

powiedziała cicho.

Bo nie wiedziałam, jak być z ciebie dumna, nie czując się przy tym mała.

To mnie zatrzymało.

I po raz pierwszy jej uwierzyłem.

Radio znów zatrzeszczało.

Air Force One wchodzi w fazę końcowego podejścia.

5 minut stąd.

Eagle Guard potwierdzony.

Wyszedłem na zewnątrz i skontaktowałem się z zespołem przez radio.

Zabezpiecz wszystkie zewnętrzne ścieżki.

Zakaz przemieszczania się poza granice strefy.

Potwierdź integralność przestrzeni powietrznej.

Potwierdzony.

Wszystkie oczy w górę.

Oh,

wiatr znów się zmienił.

Tym razem silniejszy,

głośniej.

Ponad linią drzew wyłonił się zza chmur charakterystyczny niebiesko-biały podbrzusze Air Force One w otoczeniu dwóch myśliwców.

Wyglądało to niemal surrealistycznie w tak małym miasteczku.

Ale to było prawdziwe,

i lądowało,

a ja nadal stałem.

W chwili, gdy samolot zniknął za horyzontem, energia na ziemi zmieniła się niczym zapałka upuszczona obok benzyny.

Natychmiast wpisałam komendę.

Whitaker potwierdza widoczność nadlatującego samolotu.

Oczy zwrócone na Air Force One.

Zielony obwód.

Prędkość wiatru jest stabilna.

Przygotuj zespół naziemny do manewru lądowania.

Zrozumiałem.

POTUS w końcowej fazie zniżania.

Wszystkie zasoby w ruchu.

Gwałtownie odwróciłem się w stronę mobilnej jednostki dowodzenia, gdy jeden z techników straży rzucił się w moją stronę, trzymając w ręku tablet.

Główny,

właśnie zauważyliśmy coś dziwnego w systemie informacyjnym.

Złapałem to.

W rogu ekranu pojawiła się migająca czerwona ikona oznaczona jako wewnętrzna.

Co to jest?

Pękłem.

Ktoś na miejscu próbował uzyskać dostęp do uprawnień bezpieczeństwa za pomocą tylnego kanału.

Nieudana autoryzacja, ale dane pochodziły z zaszyfrowanej siatki.

Mówisz, że mamy kogoś osadzonego.

Wygląda na to, że tak.

Nie wojskowy,

prawdopodobnie cywilny.

Możliwe, że ktoś podszywał się pod dane uwierzytelniające.

Przeskanowałem źródło.

Sygnał rozległ się w promieniu 30 stóp od tego domu.

Nie traciłem ani sekundy.

Wyizoluj to.

Zamknij wszystkie wewnętrzne porty i uruchom śledzenie w trybie cichym.

Nie zgłaszaj im tego.

Pobiegłam do tylnego wejścia, przeszłam przez kuchnię i korytarz, sprawdzając każdą twarz.

Nikt się nie ruszył.

Wtedy to zauważyłem.

Jeremy siedzi przy stole w jadalni i bawi się telefonem.

Zbyt swobodnie.

Zdecydowanie zbyt swobodne.

Podszedłem do niego i wyrwałem mu ją prosto z ręki.

Podskoczył.

Co do cholery,

Eliza?

Chcesz wyjaśnić, dlaczego twój telefon próbuje uzyskać dostęp do wojskowych, zaszyfrowanych częstotliwości?

On jest blady.

I.

Nawet nie wiem, co to znaczy.

Niczego nie dotykałem.

Dlaczego więc korzystałeś z aplikacji emulatora?

Obróciłem ekran w jego stronę, pokazując dzienniki prób wprowadzenia kodu.

Pobrano narzędzie Cloneware.

W co chciałeś się wpakować?

Zająknął się.

Jego.

To po prostu aplikacja do przechowywania kryptowalut.

Przysięgam, że nie wiedziałem, że to zrobi cokolwiek z twoim systemem.

Krypto.

Pękłem.

Pobrałeś złośliwe oprogramowanie, aby móc wydobywać Bitcoiny w czasie lockdownu na szczeblu federalnym.

Nie mam zamiaru się wtrącać,

ale to zrobiłeś.

Właśnie zrobiłeś kolejną dziurę w mojej siatce w ciągu najbardziej newralgicznych 5 minut całej misji.

Za mną pojawił się agent Secret Service.

Podałem mu telefon, nie odrywając wzroku od Jeremy’ego.

Łańcuch dostaw,

Powiedziałem.

Wyślij to do analizy kryminalistycznej.

Jeśli cokolwiek w tej aplikacji pingowało zagraniczne serwery,

Chcę, żeby sprawa została przekazana do Cyber ​​Division.

Wyglądało na to, że Jeremy chciał powiedzieć coś jeszcze,

ale mądrze zamknął usta.

Ponownie nawiązałem kontakt ze swoim zespołem.

Aktualizacja:

zielony obwód.

POTUS zjeżdża w dół w T-minus 2.

Pojazdy eskortujące w fazie końcowego podejścia.

Pojawił się kolejny technik.

Namierzyliśmy próbę wejścia tylnymi drzwiami.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​nie doszło do naruszenia systemu bezpieczeństwa.

Zła wiadomość jest taka, że ​​były to próby nadawania.

Ktoś mógł próbować się na tym podpiąć,

co oznaczało Jeremy’ego,

głupi jak był,

mógł nieświadomie dać zdalnemu aktorowi furtkę.

Wyłącz wszystkie urządzenia niemilitarne,

wyłączyć wszystkie Wi-Fi,

LTE,

nawet radio.

Chcę, żeby stąd zapanowała cisza elektromagnetyczna.

Zrozumiany.

Koniec cytatu.

Na zewnątrz ryk silników stawał się coraz głośniejszy.

Znów wyszedłem na werandę, wpatrując się w pas asfaltu tuż za drzewami.

Przyjechała kolumna samochodów.

Czarne SUV-y toczyły się niczym stalowy wąż w kierunku improwizowanej strefy lądowania.

Oficer straży podszedł do mnie.

Główny,

zabezpieczyliśmy ostatni blok.

Brak ruchu.

Eagle Guard będzie eskortować samolot pieszo od miejsca lądowania.

Skopiuj to.

W oddali,

Air Force One zrzucił swój sprzęt.

Koła wyłoniły się niczym szpony sokoła.

Samolot łagodnie zniżył lot,

szybując w kierunku pola,

teraz oczyszczone ze wszystkich zagrożeń.

Pierwsze koła dotykają ziemi.

Przyziemienie.

Whitaker dowodzi.

Potwierdź pomyślne lądowanie.

Eskorta o zielonej integralności.

Można rozpocząć bezpieczne przekazywanie aktywów kadry kierowniczej.

Potwierdzony.

Wypłynęła duża ropa.

Stałem tam ledwo oddychając, gdy samolot zaczął się zatrzymywać.

Drzwi nie otworzyły się od razu.

Protokół.

Ostateczne zatwierdzenie zawsze następowało z opóźnieniem wynoszącym około 90 sekund.

Za mną,

w domu znów zapadła cisza.

Rodzina w środku nie była już zdezorientowana.

Byli po prostu oszołomieni.

Co jeszcze mogli powiedzieć?

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

back to top