„Rozważcie spłacenie długu” – powiedziała.
Wróciła do biurka. „A teraz wracaj do pracy, dyrektorze Cole. Te helikoptery same się nie naprawią”.
Złapałem swoją podkładkę i wziąłem Lily za rękę.
„Chodź, orzeszku” – powiedziałem. „Chodźmy pokazać nowym rekrutom, jak to się robi”.
„Czy mogę im pokazać klucz francuski?” zapytała Lily, podskakując obok mnie.
„Oczywiście, że możesz.”
Wyszliśmy na podłogę hangaru, w hałas i światło. Nie byłem już niewidzialny. Byłem widziany. Byłem ceniony. A co najważniejsze, byłem w domu.
Jeśli to czytasz i czujesz się niewidzialny – jeśli czujesz, że świat zamknął cię w pudełku i zakleił taśmą – pamiętaj o tym: Twój obecny mundur nie definiuje twojej wartości. Stan twojego konta bankowego nie definiuje twoich umiejętności.
Czasami trzeba złamać zasady, żeby postępować właściwie. Czasami trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, nawet gdy każą ci trzymać się mopa.
A czasami, tylko czasami, to co jest zepsute, jest jedyną rzeczą, która może pomóc ci przetrwać burzę.
Napraw to. Lataj. I nigdy, przenigdy nie pozwól, żeby trzymali cię na ziemi.
Leave a Comment