Moja matka kazała mojej ciężarnej żonie jeść w toalecie, żeby nowa rodzina jej córki mogła mieć…

Moja matka kazała mojej ciężarnej żonie jeść w toalecie, żeby nowa rodzina jej córki mogła mieć…

Moja matka stwierdziła, że ​​moja matka jest karmiona w toalecie, aby nowa rodzina mogła mieć idealny dzień. Mama dodała: „Kobiety w ciąży nie mogą zasiadać przy ładnych stołach”. Moja siostra prychnęła.

„Sprawia, że ​​wszystko, co dzieje się niekomfortowo z powodu jej stanu.”

Nic nie powiedziałem. Uśmiechnąłem się tylko, gdy ją za rękę i cicho wyszło.

Niewielki, że ich świat jest następstwem na moich pieniądzach.

Ich idealny dzień zamienił się w koszmar, gdy zderzyli się z rzeczywistością i zdali sobie z tego problemu.

Nigdy nie sądziłem, że napiszę, ale po tym, co będzie w zeszły weekend, muszę to z siebie wyrzucić.

Nazywam się David i mam 34 lata. Pracuję w private equity i przez lata całkiem ładne mi się powodziło.

Moja żona Sarah ma 28 lat i jest obecnie w szóstym porodzie z naszym pierwszym dzieckiem. Jest niezbędny, a ja nie mogę się dostać, aby móc przebywać.

Historia, którą wam opowiem, dotyczy mojej matki Lindy, mojej matki Jessiki i nowego męża Jessiki, Marka.

Chodzi o rodzinę, szacunek io to, co się dzieje, gdy ludzie zapominają, skąd tak naprawdę biorą się ich wygodny styl życia.

Pozwól, że najpierw przedstawię ci pewne tło.

Dorastając, nasza rodzina nie była emeryta. Mój ojciec rodzinny, gdy 16 lat, został po sobie duży, na leczenie.

Mama pracowała na dwie zmiany w barze, że moglibyśmy się wydarzyć, a ja, gdy tylko byłem dorosły, zacząłem dorabiać dorywczo.

Jessica, która była cztery lata młodsza, była trochę inna, ponieważ gdy poszła do liceum, ja już dokładałem się do wydatków domowych.

Dzięki stypendiom i pożyczkom udało się ukończyć studia, co jest możliwe dzięki bezpośredniemu działaniu w małej firmie roboczej.

Dzięki sprytnemu determinacji i odrobinie szczęścia udało mi się w końcu dotrzeć do miejsca, w którym jestem dzisiaj.

Wraz ze wzrostem dbałem o rodzinę. Pięć lat temu spłaciłem kredyt hipoteczny i przeniosłem akt własności na swoje konto, aby uzyskać ulgi podatkowe i planować miećtek.

Kiedy artretyzm mamy do czynienia i nie można już pracować w barze, ustaliłem miesięczną dodatek, który pokrywał wszystkie jej koszty zasilania.

Mieszkaj łatwo w domu, który jest moim domem, ale stał się jej domem.

Jessica poznała Marka dwa lata temu w szpitalu, w którym pracujemy. Aby porządny aspekt, pracuje w IT, zarabia niezłe pieniądze.

Kiedy zaręczyli się w upadku roku, zapłaciłem za ślub – całe 35 000 dolarów.

Mama chciała, aby Jessica została uznana za idealny dzień, gdy sama nigdy nie została wykluczona, a ja musiałam, że została udostępniona.

Rodzina Marka dołożyła możliwe zastosowanie, aby pomóc, ale powiedzmy, że nie było tego wielu.

I tu sprawy się komplikują.

Z biegiem lat, w miarę, jak odnosiły się coraz większe, następstwa w sposób, w jaki sposób mnie rodzina. To subtelna zmiana, ale jest.

Przyzwyczaili się do stosowania wsparcia odpowiedniego do tego stopnia, że ​​zapomnieli, że im się nie należy. Do daru.

Przyjęli też postawę roszczeniową, szczególnie wobec Sary.

Sarah pochodzi z rodziny klasycznej. Jest nauczycielką w przedszkolu, co oznacza, że ​​nie zarabia dużo, ale kocha to, co robi.

Jest miła, inteligentna i zniszczona przez wszystkich z wirusem.

Ale od samego początku mama i Jessica jasno dają, że uważają, że ona nie jest dla mnie dobra.

Wypowiada się na temat jej podstawowego pochodzenia, jej tekstyliów, skromnego pochodzenia jej rodziny.

Zawsze to dręczyło, ale Sarah poprosiła mnie o zachowanie bezpieczeństwa, więc ugryzłem się w języku.

Ciąża niszczyła.

Mama ciągle powtarza, że ​​Sarah może porzucić i skupić się na byciu członkiem rodziny.

Jessica była jeszcze bardziej nieprzyjemna, ciągle nieproszonych rad na temat ciąży, porodu i urodzenia dzieci, mimo że sama nigdy nie była w ciąży.

Sarah radzi sobie z tym wszystkim z wdziękiem, ale widzę, że jest dla niej męczące.

W zeszłą datę Jessica i Mark obchodzili pierwszą rocznicę ślubu.

Mama zorganizowana dla nich uroczystą ochroną w Bella Vista, ekskluzywnej włoskiej restauracji w centrum miasta.

Musiało być kameralne spotkanie rodzinne — tylko mama, Jessica, Mark, matka Marka, Sarah i ja.

Mama utworzyła rezerwację i żądanie o jadalnię, więc spełnione, że będę płacił rachunek.

W porządku. Chcę, żeby moja siostra była szczęśliwa.

Spotkaliśmy się wszyscy w restauracji o 18:00

Sarah wyglądała przepięknie w tej granatowej sukience, która idealnie podkreślała jej rosnący brzuch.

Była podekscytowana kolacją, ponieważ spędziła popołudnie na pieczeniu od podstaw ulubionego cytrynowego ciasta Jessiki jako niespodzianki.

W tej restauracji za obiad dla ośmiu osób można łatwo zapłacić od 800 do 1000 dolarów.

Ale powiedziałem mamie, żeby zamówiła cokolwiek zechce.

Na początku wszystko wydawało się normalne.

Siedzieliśmy w prywatnej jadalni, przeglądaliśmy menu i rozmawialiśmy o niczym.

Rodzice Marka to mili ludzie. Jego tata przeszedł na emeryturę z poczty. Jego mama była sekretarką szkolną.

Trochę przytłoczyła ich ta wyjątkowa atmosfera, ale starali się wpasować.

Sarah rozmawiała z mamą Marka o nauczaniu, gdy sprawy przybrały inny obrót.

Kelner podszedł przyjąć zamówienie na napoje, a Sarah poprosiła o wodę gazowaną z cytryną.

Mama natychmiast zmarszczyła brwi i powiedziała: „Och, racja. Nie możesz już pić niczego przyjemnego”.

Powiedziała to sztucznym współczującym tonem, który przyprawił mnie o dreszcze, ale Sarah tylko się uśmiechnęła i powiedziała, że ​​woda jest dla niej idealnym rozwiązaniem.

Wtedy odezwała się Jessica.

„Wiesz, Sarah, może powinnaś rozważyć przejście na zwykłą wodę. Czytałam, że napoje gazowane nie są dobre dla dziecka”.

Sarah uprzejmie wyjaśniła, że ​​według lekarza woda gazowana jest w porządku, ale Jessica nie przestawała naciskać.

„Cóż, po prostu uważam, że lepiej dmuchać na zimne. Matka powinna być gotowa poświęcić wszystko dla swojego dziecka”.

Widziałem, jak Sarah zacisnęła szczękę, ale po prostu skinęła głową i zamówiła zwykłą wodę.

Pierwszy strajk.

Podczas gdy czekaliśmy na przystawki, mama zaczęła opowiadać o tym, jaka elegancka jest restauracja i jak miło jest zjeść porządny rodzinny obiad w miejscu o wysokich standardach.

Ciągle podkreślała te słowa, patrząc na Sarę, a mnie to zaczynało irytować.

Ale prawdziwe fajerwerki zaczęły się, gdy podano nam jedzenie.

Sarah zamówiła risotto z owocami morza, które podano w dość dużej porcji. Zjadła mniej więcej połowę, gdy nagle zbladła i przeprosiła, żeby pójść do toalety.

Nudności w ciąży mogą pojawić się w nieoczekiwanych momentach, a ona zmagała się z nimi przez cały drugi trymestr.

Nie było jej około dziesięciu minut, a gdy wróciła, wyglądała lepiej, ale powiedziała, że ​​musi zrobić sobie przerwę od jedzenia.

Wtedy mama zaatakowała.

„Wiesz, Sarah” – powiedziała mama na tyle głośno, żeby wszyscy przy stole usłyszeli – „jeśli masz zamiar wymiotować, może powinnaś rozważyć zjedzenie czegoś w toalecie. To ma być wyjątkowy dzień Jessiki i wszyscy ubraliśmy się elegancko, żeby zjeść pyszną kolację w porządnej restauracji”.

Przy stole zapadła całkowita cisza.

Rodzice Marka wyglądali na zawstydzonych. Sam Mark wpatrywał się w swój talerz.

Jessica kiwała głową, jakby mama mówiła wszystko z sensem.

Poczułem, jak podnosi mi się ciśnienie, ale zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, mama kontynuowała:

„Kobiety w ciąży naprawdę nie powinny zasiadać przy eleganckich stolikach, jeśli nie potrafią się odpowiednio zachować. To wstyd dla wszystkich”.

Twarz Sary poczerwieniała. Wyglądała, jakby ją ktoś uderzył.

Ale mama nie skończyła.

„No wiesz, rozejrzyj się po tym pokoju. To eleganckie miejsce. Ludzie przychodzą tu, żeby się dobrze bawić, a nie patrzeć, jak ktoś biega tam i z powrotem do łazienki, wyglądając na zżółkłego od stóp do głów.”

Wtedy Jessica postanowiła się tym zająć, uśmiechając się paskudnie.

Powiedziała: „Mama ma rację. Sprawia, że ​​wszyscy czują się niekomfortowo z powodu jej stanu. Może powinna była zostać w domu, skoro nie radziła sobie z przebywaniem w miejscach publicznych”.

Rozejrzałem się wokół stołu.

Rodzice Marka wyglądali, jakby chcieli zapaść się pod ziemię.

Mark wciąż wpatrywał się w swój talerz jak tchórz.

Mama i Jessica patrzyły na Sarę z zadowolonymi minami, jakby chciały pokazać jej miejsce w hierarchii.

Oczy Sary napełniły się łzami, ale udało jej się opanować. Zaczęła przepraszać, co jeszcze bardziej mnie rozzłościło.

Oto moja ciężarna żona przepraszająca za poranne mdłości, ponieważ moja rodzina traktowała ją jak śmiecia.

Ale nie wybuchłem.

Nie krzyczałem.

Nie zrobiłem sceny.

Zamiast tego zrobiłem coś, co prawdopodobnie zaskoczyło wszystkich, łącznie z Sarą.

Uśmiechnąłem się.

Spokojnie wstałem, podszedłem do krzesła Sary i podałem jej rękę.

„Chodź, kochanie” – powiedziałem cicho. „Chodźmy do domu”.

Sarah spojrzała na mnie z zakłopotaniem i ulgą.

Wzięła mnie za rękę, a ja pomogłem jej wstać.

Złapałem jej torebkę i ciasto, które przyniosła, po czym odwróciłem się do stołu.

„Smacznego obiadu” – powiedziałem, wciąż się uśmiechając. „Mam nadzieję, że będzie tak, jak sobie tego życzyłeś”.

I tak po prostu wyszliśmy.

Nie krzyczeć.

Żadnej dramatycznej konfrontacji.

Bez trzaskania drzwiami.

Po prostu wyszliśmy z tej prywatnej sali jadalnej, przeszliśmy przez restaurację i wyszliśmy na parking.

W samochodzie Sarah w końcu wybuchnęła płaczem.

„Bardzo mi przykro, Davidzie. Zniszczyłem kolację Jessiki. Twoja mama ma rację. Nie powinienem był przychodzić, skoro miałem wymiotować.”

„Nie waż się przepraszać” – powiedziałem jej. „Nie zrobiłaś nic złego”.

“Nic.”

Odwiozłem ją do domu, zrobiłem jej herbatę i spędziliśmy wieczór rozmawiając o tym, co się wydarzyło.

Sarah chciała wiedzieć, co planuję zrobić — czy do nich zadzwonię i czy będę żądał przeprosin.

Powiedziałem jej, żeby się tym nie martwiła, bo ja się wszystkim zajmę.

Zasnęła około 22:00, wyczerpana stresem i ciążą.

Ułożyłem ją wygodnie w łóżku, po czym poszedłem do biura i zacząłem wykonywać kilka telefonów.

Widzisz, mama i Jessica nie rozumieją, że ich wygodny styl życia nie istnieje w próżni.

Każda miesięczna rata, którą płacę, każdy rachunek, który opłacam, każdy luksus, z którego korzystają ich podopieczni — wszystko to pochodzi ode mnie.

A jeśli myślą, że mogą traktować moją żonę jak śmiecia i nadal oczekiwać, że będę finansował ich życie, to czeka ich bardzo kosztowna lekcja.

Zacząłem od finansów mamy.

Spłacam jej kredyt hipoteczny od pięciu lat, ale ze względów podatkowych dom nadal jest na mnie zapisany.

Opłacam także jej ubezpieczenie samochodu, ubezpieczenie zdrowotne, rachunki za media, zakupy spożywcze i daję jej co miesiąc kieszonkowe w wysokości 3000 dolarów na wydatki osobiste.

Dodatkowo odkładam pieniądze na jej konto emerytalne, ponieważ nie jest już w stanie pracować.

A potem jest Jessica.

Kupiłem od niej samochód za gotówkę, więc nie musi płacić rat, ale ja płacę za jej ubezpieczenie i konserwację.

Założyłam też dla niej i Marka konto oszczędnościowe, na którym miałam odłożyć 50 000 dolarów jako prezent ślubny, z zastrzeżeniem, że przeznaczą je na zaliczkę za dom.

Dokonuję wpłat na ten cel co miesiąc.

Poza tym zapłaciłem za ich podróż poślubną do Europy w zeszłym roku — 8000 dolarów.

W sumie obliczyłem, że na utrzymanie matki i siostry wydaję około 12 000 dolarów miesięcznie.

To daje 144 000 dolarów rocznie.

Przez ostatnie pięć lat zainwestowałem prawie trzy czwarte miliona dolarów w ich wygodę i bezpieczeństwo.

Czas, żeby zobaczyli, jak wygląda życie bez mojej hojności.

Od poniedziałkowego poranka zacząłem wprowadzać zmiany.

Najpierw zadzwoniłem do banku i zablokowałem automatyczne przelewy na konta mamy.

Następnie skontaktowałem się z dostawcą usług komunalnych i usunąłem kartę kredytową jako metodę płatności.

To samo zrobiłem z jej ubezpieczeniem samochodu i ubezpieczeniem zdrowotnym.

Zadzwoniłem do jej firmy udzielającej kredytu hipotecznego i poinformowałem, że nie będę już dokonywał spłat w jej imieniu.

A ponieważ akt własności domu był wystawiony na moje nazwisko ze względów podatkowych, rozpocząłem procedurę wystawienia go na sprzedaż.

W przypadku Jessiki zamroziłem wspólne konto oszczędnościowe, które założyłem dla niej i Marka.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

back to top