Pani Carter, czy jest pani gotowa poddać się testowi DNA?”
W pokoju zapadła cisza.
Skinąłem głową. „Tak.”
Uśmiech Margaret zbladł, ale tylko nieznacznie.
Wyniki testów nadeszły szybciej niż się spodziewałem. Kiedy sędzia otworzył zapieczętowaną kopertę, wstrzymałem oddech.
„Test DNA potwierdza” – powiedział sędzia Whitmore – „że Robert Carter nie jest biologicznym ojcem pani Emily Carter”.
Rozległy się westchnienia.
Margaret głośno westchnęła, triumfalnie. „No i co?”, powiedziała. „Skłamała”.
Ale sędzia nie skończył.
„Jednak” – kontynuowała – „dowody potwierdzają również, że Robert Carter prawnie adoptował panią Carter po urodzeniu, z pełnymi prawami rodzicielskimi, pod przysięgą i na podstawie dokumentów podpisanych przez oboje rodziców”.
Margaret zbladła.
„Co więcej” – dodał sędzia – „dokumenty dotyczące służby wojskowej przedstawione przez Departament Obrony potwierdzają autentyczność i możliwość weryfikacji historii służby pani Carter”.
Po raz pierwszy poczułem, jak łzy napływają mi do oczu.
Sędzia Whitmore spojrzał prosto na moją matkę.
Leave a Comment