To, co słyszysz, staje się tym, co wybierasz
Wszystko zaczyna się od powtarzalności. Jedno zdanie usłyszane raz może Cię dotknąć. Zdanie powtarzane latami zaczyna budować w Tobie strukturę przekonań.
Jeśli przez długi czas słyszysz, że świat jest niebezpieczny, zaczniesz podejmować decyzje z poziomu lęku. Jeśli słyszysz, że nie jesteś wystarczający, zaczniesz wybierać mniej, niż naprawdę możesz mieć. Jeśli słyszysz, że marzenia są naiwne, zaczniesz je tłumić, zanim zdążą się rozwinąć.
Nie dlatego, że to prawda. Dlatego, że to zostało zasiane.
Dlatego tak ważne jest, by zadać sobie pytanie: jakie głosy powtarzają się w moim otoczeniu? Jakiej muzyki słucham, gdy jestem zmęczony? Jakich treści słucham w drodze do pracy? Jakie rozmowy uznaję za „normalne”, choć w rzeczywistości podcinają mi skrzydła?
Świadomy wybór nie polega na odcięciu się od świata. Polega na selekcji. Na decydowaniu, co zostaje, a co odchodzi.
Nie wszystko musi się w Tobie narodzić
Nie każdy dźwięk zasługuje na to, by zostać w Twoim wnętrzu. Nie każda opinia musi stać się Twoim przekonaniem. Nie każda krytyka musi przerodzić się w wewnętrzny dialog.
Są słowa, które przypominają Ci, kim jesteś. I są takie, które próbują wyjaśnić, dlaczego nie możesz tym kimś być.
Otaczaj się tymi pierwszymi.
Wybieraj rozmowy, które podnoszą. Ciszę, która leczy. Dźwięki, które przywracają Cię do centrum. Ludzi, którzy mówią z miejsca odwagi, a nie strachu.
Szczególnie wtedy, gdy jesteś zmęczony. Gdy jesteś wrażliwy. Gdy zaczynasz coś nowego i jeszcze nie wierzysz w siebie w pełni.
W takich momentach słowo potrafi stać się ziarnem – albo murem.
Leave a Comment