„Mówiłeś mi…” – wyszeptała Marta.
„Wiem” – powiedział. „Skłamałem”.
Zapadła cisza. Marta powoli opadła na krzesło.
„Więc… co ja tu robię?” – mruknęła.
„Byłeś gościem” – odpowiedziałem. „Ale po dzisiejszym dniu nie powinieneś już tu zostawać”.
Spojrzała na mnie gniewnie, a potem zwróciła się do syna.
„Wybierasz ich za mnie?”
„Wybieram prawdę” – powiedział Thomas. „A ty się myliłeś”.
Czytaj dalej na następnej stronie
Leave a Comment