Minęło pięć lat. Moje zdrowie się pogarszało. Pewnego popołudnia organizm w końcu się poddał. Zasłabłam przed drzwiami i obudziłam się w szpitalnym łóżku. Lekarz powiedział mi, że jestem poważnie niedożywiona i potrzebuję natychmiastowej opieki. Po raz pierwszy przetrwanie okazało się ważniejsze niż duma.
Następnego ranka poszłam do banku. Ręce drżały mi, gdy podałam kartę kasjerce.
— Chciałabym wypłacić całą kwotę — powiedziałam.
Długo wpatrywała się w ekran, po czym spojrzała na mnie zdezorientowana.
— Proszę pani — odezwała się cicho — saldo nie wynosi trzystu dolarów.
Serce zaczęło mi walić.
Odwróciła ekran w moją stronę.
Liczba sprawiła, że obraz mi się zamazał.
Leave a Comment