Nowy początek
Rozwód przebiegł szybko. Simon nie walczył – być może wiedział, że nie ma argumentów. Jego nowy związek nie przetrwał długo, zwłaszcza gdy pojawił się temat alimentów i wspólnego mieszkania z jego matką.
Michael przysłał mi później list z przeprosinami. Pisał, że jako dziecko chciał się do mnie zbliżyć, ale był pod wpływem babci. Może mogliśmy zbudować coś innego. Może.
Dziś mieszkam w niewielkim, jasnym mieszkaniu niedaleko apteki, w której znów pracuję więcej godzin. Szkolne autobusy przejeżdżają pod oknem. Ludzie spacerują z psami. Cisza nie boli – daje przestrzeń.
Nie czuję żalu, że odeszłam.
Czasem myślę, że gdyby teściowa nie kazała mi się wyprowadzić, wciąż płaciłabym czynsz i udawała, że wszystko jest w porządku.
Tym razem dom, który zbuduję, będzie naprawdę mój.
Leave a Comment