Żyję z zasiłku społecznego. Jestem biznesmenem z nieograniczonymi środkami. To się kończy w jedną stronę. Pytanie tylko, ile najpierw ucierpisz”.
Thomas zaczął mówić. Położyłem mu dłoń na ramieniu.
„A co z innymi rodzinami?” zapytałem. „Reeve’owie. Millerowie. Pattersonowie. Thompsonowie. Czy oni też dostaną odszkodowania? Odszkodowania za to, co ukradłeś”.
Wyraz twarzy Sterlinga się nie zmienił. „Nie wiem, o czym mówisz”.
„Rodziny, które Bella oszukała, pracując dla ciebie. Rodziny, które atakowałeś od lat”.
„Bella działała sama” – powiedział Sterling. „Wszelkie nielegalne działania były jej, nie moje. Jestem legalnym biznesmenem, który udzielał pożyczek w dobrej wierze”.
„A pożar w hotelu Miller? Wypadek, w którym ucierpiał ojciec Pattersona?”
„Tragiczne zbiegi okoliczności. Nic więcej”.
„Przyznałeś się do nich na nagraniu w moim salonie”.
Sterling się roześmiał. Naprawdę się roześmiał. „To nagranie? Moi prawnicy doprowadzą do jego wyrzucenia. Zobaczysz. Prowokacja. Emocjonalne napięcie. Niedopuszczalne.”
„A co z nagraniami Belli?” zapytałem. „Te, które James zrobił, gdzie przyznaje, że to ty wydałeś rozkaz podpalenia. Że już wcześniej sprawiałeś, że ludzie znikali.”
Jego uśmiech w końcu zgasł. „Jakie nagrania?”
„Te, które James wysłał do FBI 2 dni temu. Godziny, w których Bella opowiadała o twoich działaniach, metodach, twoich przeszłych przestępstwach.”
Sterling zbladł. „Kłamiesz.”
„Naprawdę? Zadzwoń do swojego prawnika. Zapytaj go o federalne wezwanie sądowe, które doręczono dziś rano.”
Częściowo blefowałem. James wysłał nagrania do FBI, ale nie miałem pojęcia, czy faktycznie już je wydali.
Sterling gwałtownie wstał. Zadzwoniła filiżanka z kawą.
„To spotkanie się skończyło.”
„Proszę usiąść, panie Sterling”.
Wszyscy się odwrócili.
Detektyw Chen stała przy wejściu. Z odznaką widoczną na zdjęciu. Za nią stali dwaj umundurowani funkcjonariusze.
„Co to jest?” – zapytał Sterling.
„To panu wydano federalny nakaz aresztowania” – Chen spokojnie podszedł. „David Sterling, jest pan aresztowany za oszustwo elektroniczne, wymuszenia i spisek w celu popełnienia morderstwa. Ma pan prawo zachować milczenie”.
Sterling próbował uciekać. Zdążył zrobić trzy kroki, zanim funkcjonariusze go złapali. Zakuli go w kajdanki tuż przed restauracją pełną świadków.
Kiedy go wyprowadzali, spojrzał na mnie. W jego oczach malowała się czysta nienawiść.
„To jeszcze nie koniec” – syknął.
„Tak” – powiedziałem.
Pierwsza fala: media. Aresztowanie Sterlinga trafiło na pierwsze strony gazet. W końcu złapano wielomilionowego oszusta. W artykułach wspominano o mnie – starsza kobieta przechytrzyła przestępczy interes. Nienawidziłem tej uwagi, ale Thomas powiedział, że to dobrze. Uświadomienie opinii publicznej oznaczało presję społeczną. Prokuratorzy nie mogli mu teraz odpuścić.
Druga fala: inne rodziny. Dzwonili do mnie Reeve’owie, Millerowie, Pattersonowie – płakali, dziękowali mi, pytali, czy jest jeszcze nadzieja na zadośćuczynienie.
„Jest nadzieja” – powiedziałem każdemu z nich. „Prawdziwa nadzieja”.
Trzecia fala: aresztowanie Belli. Ona też była na wolności za kaucją, ale nagrania Jamesa w połączeniu z aresztowaniem Sterlinga dały prokuratorom wystarczająco dużo dowodów, by oskarżyć ją o spisek w celu popełnienia morderstwa.
Tym razem bez kaucji.
Czwarta fala: James. „Mamo”. Jego głos był inny. Wyraźniejszy. Bardziej stanowczy. „Słyszałem o Sterlingu. O wszystkim. Jak się masz?”
„Trzeźwy” – powiedziałem. „A ty?”
„Jutro 30 dni”. Zrobił pauzę. „To trudniejsze, niż się spodziewałem, ale daję radę”.
„Jestem z ciebie dumny”.
„Nie bądź. Jeszcze nie. Muszę na to zasłużyć”. Wziął głęboki oddech. „Dzwonił prokurator. Chcą, żebym zeznawał przeciwko nim obojgu. Sterlingowi i Belli”.
„Zrobisz to?”
„Tak. Boję się, co to oznacza, co może mi się stać z prawnego punktu widzenia, ale zrobię to. To słuszne”.
„Tak”.
„A mamo…” Zawahał się. „Myślałem o Sarze. O dzieciach”. Jego pierwsza żona. Jego dzieci – Emma (10 lat) i Mason (8 lat). „Nie widziałem ich od 3 lat. Chcę to naprawić, spróbować odbudować relacje, ale nie wiem, czy ona w ogóle zechce ze mną rozmawiać”.
„Mogę się z nią skontaktować”, powiedziałem, „jeśli chcesz”.
„Chciałabyś?”
„Oczywiście”.
Po rozłączeniu się płakałem. Nie ze smutku. Z czegoś innego. Z czegoś, co przypominało nadzieję.
Sara była początkowo niepewna, ostrożna. Bardzo ją zraniły hazard i kłamstwa Jamesa.
„Nie wiem, czy mogę mu znowu zaufać”, powiedziała.
„Nie proszę cię, żebyś mu zaufał”, odpowiedziałem. „Pytam tylko, czy pozwoliłbyś mu spróbować powoli to odzyskać. Za pomocą terapii. Z dowodami. Dzieci o niego pytają”.
„Zwłaszcza Emma” – powiedziała cicho Sarah. „Nie rozumie, dlaczego jej tata zniknął”.
„To niech spróbuje wyjaśnić, kiedy będzie gotowy. Kiedy będzie trzeźwy przez 90 dni. Sześć miesięcy. Ilekolwiek to zajmie”.
Zrobiłam pauzę. „Sarah, wiem, że cię zranił – zranił ich – ale ludzie mogą się zmienić, jeśli tylko bardzo tego chcą”.
„Myślisz, że on tego chce?”
„Myślę, że w końcu jest gotowy, żeby spróbować”.
Rozmawialiśmy godzinę. O Jamesie. O dzieciach. O schronisku.
„Widziałam wiadomości” – powiedziała Sarah. „Co zrobiłaś – sprzeciwiłaś się tym ludziom. Jesteś odważniejsza niż ja kiedykolwiek”.
„Zostawiłaś mężczyznę, który niszczył sam siebie i chroniłaś swoje dzieci” – powiedziałam jej. „To definicja odwagi”.
Zanim się rozłączyłyśmy, Sarah powiedziała: „Jeśli James…
Leave a Comment