Ach. Może czujesz się złamana, wykończona, zbyt zmęczona, by walczyć.
Ale siła jest tam – czeka.
Musisz tylko podjąć decyzję. Jedna decyzja na raz, jeden dzień na raz, jedna granica na raz.
I pewnego dnia – nie wiem kiedy – obudzisz się i zdasz sobie sprawę, że przetrwałaś. Że poszłaś dalej. Że odzyskałaś swoje życie. I tego dnia uśmiechniesz się i zrozumiesz, że każda łza, każda walka, każda chwila bólu była tego warta.
Bo ostatecznie liczy się tylko to:
Czy potrafisz spojrzeć na siebie w lustrze i być dumna z kobiety, którą widzisz? Czy potrafisz spać spokojnie, wiedząc, że się obroniłaś? Czy potrafisz żyć z godnością w przestrzeni, którą zbudowałaś?
Jeśli odpowiedź brzmi tak, to wygrałaś.
A ja, Emily Fuentes – 68 lat – właścicielka tego domu, który zbudowałam własnymi rękami, mogę powiedzieć z całego serca:
Wygrałam.
Leave a Comment