opłacałam jego studia medyczne przez 6 lat, a potem się ze mną rozwiódł — aż do momentu, gdy sędzia otworzył moją kopertę.

opłacałam jego studia medyczne przez 6 lat, a potem się ze mną rozwiódł — aż do momentu, gdy sędzia otworzył moją kopertę.

formalna umowa. To było po prostu coś, co mówi się, żeby okazać wdzięczność”.

„Więc nie zamierzał pan tych oświadczeń jako prawnie wiążących obietnic?” zapytał Richard.

„Oczywiście, że nie” – odparł Trevor. „Byliśmy małżeństwem. Wszystko, co mieliśmy, było wspólne. Nie sądziłem, że muszę zawierać umowy z własną żoną”.

To była dobra odpowiedź, musiałem przyznać.

Wydawałem się paranoikiem, bo prowadziłem dokumentację i traktowałem jego obietnice poważnie.

Kolej Patricii.

Wstała i podeszła do miejsca dla świadków, trzymając teczkę.

„Doktorze Bennett, zeznał pan, że pańska żona zaoferowała panu wsparcie finansowe podczas studiów medycznych” – powiedziała. „Czy to prawda?”

„Tak” – powiedział.

„I przyjął pan tę ofertę?” – zapytała.

„Tak” – odpowiedział.

„Przez cztery lata nie wnosił pan żadnych dochodów do gospodarstwa domowego” – powiedziała Patricia. „Zgadza się?”

„Studiowałem medycynę” – powiedział Trevor. „Nie mogłem pracować…”

„Nie o to pytałem” – wtrąciła Patricia. „Przez cztery lata nie dokładałeś się do wydatków domowych. Tak czy nie?”

Trevor poruszył się niespokojnie.

„Tak” – odparł.

„A twoja żona pracowała średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu godzin tygodniowo przez te cztery lata” – kontynuowała Patricia. „Czy to prawda?”

„Nie znam dokładnej liczby godzin” – powiedział Trevor – „ale pracowała, tak”.

Patricia otworzyła teczkę.

„Chciałabym przedstawić dowód A – wiadomości tekstowe między doktorem Bennettem a panią Bennett z września jego pierwszego roku studiów medycznych” – powiedziała.

Wręczyła kopie sędziemu i Richardowi.

„Doktorze Bennett, czy wysłałeś te wiadomości?” – zapytała.

Trevor spojrzał na wydruk.

Zacisnął szczękę.

„Tak” – powiedział.

„Czy możesz przeczytać na głos wiadomość z czternastego września dla sądu?” – zapytała Patricia.

Trevor odchrząknął.

„Kochanie, wiem, że to trudne. Wiem, że harujesz jak wół, żeby nas utrzymać. Obiecuję, że jak zostanę lekarzem, to ci to wynagrodzę. Zwrócę ci każdy cent, który na mnie wydałaś. Jesteśmy w tym razem”.

„Czy to brzmi dla ciebie jak luźny komentarz, doktorze Bennett?” – zapytała Patricia – „czy jak wyraźna obietnica?”

„To było… wyrażałem wdzięczność” – powiedział słabo. „To nie miała być dosłowna umowa”.

Patricia wyciągnęła kolejny dokument.

„A oto dowód B – weksel, który podpisałeś w październiku swojego pierwszego roku” – powiedziała. „Pamiętasz, jak go podpisałeś?”

„Niejasno” – mruknął Trevor.

„Jest tam bardzo wyraźnie napisane: »Ja, Trevor Bennett, potwierdzam pożyczkę od Michelle Washington na pokrycie kosztów edukacji i zgadzam się spłacić ją w całości w ciągu pięciu lat od ukończenia studiów medycznych«. To twój podpis na dole, prawda?” – zapytała Patricia.

„Tak, ale podpisałem to tylko dlatego, że Relle obawiała się zaciągnięcia pożyczki” – powiedział. „To nie miała być prawdziwa umowa”.

„Ma twój podpis” – powiedziała Patricia. „Jest poświadczony. Jest datowany. W jakim sensie to nie jest prawdziwa umowa?”

„To… to było tylko po to, żeby ją pocieszyć” – wyjąkał Trevor. „Martwiła się długiem”.

„Więc pod przysięgą podpisałeś dokument prawny bez zamiaru jego honorowania, tylko po to, żeby udobruchać żonę?” – zapytała Patricia.

„Sprzeciw” – szybko odparł Richard. „Kłótliwy”.

„Podtrzymany” – powiedział sędzia Morrison, choć z zainteresowaniem obserwował Trevora.

Patricia skinęła głową i zmieniła temat.

„Doktorze Bennett, kiedy zdecydował się pan na rozwód?” – zapytała.

„Mniej więcej wtedy, gdy ukończyłem studia medyczne” – odparł.

„A kiedy powiedział pan o tym żonie?” – zapytała.

„Podczas mojego ukończenia studiów” – odpowiedział.

„Więc czekał pan, aż ukończy pan studia – studia, które ona w pełni sfinansowała – żeby poinformować ją o końcu małżeństwa” – powiedziała Patricia.

„Czas nie był celowy” – zaprotestował Trevor. „Małżeństwo po prostu nie funkcjonowało”.

„Ciekawe” – powiedziała Patricia. „Bo przez sześć lat małżeństwa nigdy wcześniej nie wspominał pan o problemach małżeńskich, prawda?”

„Mieliśmy normalne problemy, jak każda para” – powiedział.

„Czy kiedykolwiek korzystał pan z terapii małżeńskiej?” – zapytała.

„Nie” – odparł.

„Czy kiedykolwiek powiedział pan żonie, że jest pan nieszczęśliwy?” – zapytała.

„Nie komunikowaliśmy się dobrze pod koniec” – powiedział – „ponieważ…”

„Ponieważ był pan zajęty nawiązywaniem relacji z dr Vanessą Hunt?” – zapytała Patricia.

„Sprzeciw” – warknął Richard. „Znaczenie”.

„Zgodzę się” – powiedział sędzia Morrison. „Proszę odpowiedzieć na pytanie, dr Bennett”.

Twarz Trevora poczerwieniała.

„Zbliżyliśmy się do siebie z Vanessą na ostatnim roku studiów medycznych” – przyznał. „Tak”.

„Na tyle, że przedstawił ją pan żonie jako swoją nową partnerkę na przyjęciu z okazji ukończenia studiów?” – zapytała Patricia.

„Nie przedstawiłem jej jako partnerki” – szybko wyjaśnił Trevor. „Byliśmy kolegami”.

„Czy dr Hunt jest tu dzisiaj?” – zapytała Patricia.

„Tak” – odpowiedział.

„Dlaczego kolega miałby uczestniczyć w pana rozprawie rozwodowej?” – zapytała.

Trevor zawahał się.

„Wspiera mnie” – powiedział w końcu.

„Wspiera cię tak, jak żona wspierała cię na studiach medycznych” – zapytała Patricia – „czy tak, jak twoja obecna dziewczyna wspiera cię teraz?”

„Sprzeciw” – zawołał Ric

back to top