W noc poślubną wzdrygnęła się i wyszeptała: „Proszę… nie dotykaj mnie”. Moje serce pękło – dopóki nie zauważyłem ciemnych, delikatnych śladów na jej skórze. „Kto ci to zrobił?” – zapytałem, ledwo panując nad głosem.
Nasza noc poślubna miała być najszczęśliwszym początkiem mojego życia. Kiedy w końcu zamknęliśmy drzwi naszego pokoju hotelowego, w sali balowej wciąż unosił się zapach kwiatów i szampana. Ja, Alejandro…









