Samotna matka próbowała dokończyć kolację z dzieckiem, nie zwracając na siebie uwagi. Nie wiedziała, że ktoś patrzy na jej ręce, dopóki nieopodal przejeżdżający motocykliści nie zorientowali się, że prosi o pomoc.
W restauracji panował gwar, który wydawał się głośny, mimo że nikt tak naprawdę nie krzyczał. Talerze brzęczały, kawa lała się strumieniami, a nudne rozmowy unosiły się w powietrzu niczym szum…









