Przybyłem na wigilijną kolację kulejąc, z nogą w gipsie. Kilka dni wcześniej moja synowa celowo mnie popchnęła. Kiedy wszedłem, mój syn parsknął szyderczym śmiechem: „Moja żona dała ci tylko nauczkę. Zasłużyłeś na to”. Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Uśmiechnąłem się i otworzyłem. „Proszę wejść, panie oficerze”.
Przyszłam na wigilijną kolację z gipsem na stopie i dyktafonem w kieszeni. Wszyscy patrzyli na mnie z przerażeniem, kiedy powiedziałam im, że moja synowa celowo mnie popchnęła. Mój syn roześmiał…









