Noc, w której mój syn pojawił się w mojej nowej rezydencji z dwunastoma walizkami i powiedział: „Hej tato, wprowadzamy się”, była nocą, w której dowiedział się, że ten stary ogrodnik nie jest tak bezradny, jak mu się wydawało
Część 1 Moja synowa nastawiła mojego syna przeciwko mnie tak bardzo, że przez piętnaście lat nie miałem kontaktu z rodziną. Potem moja mała firma zajmująca się projektowaniem ogrodów rozkwitła i…









