Mój ojciec przez 28 lat traktował mnie jak „dowód” zdrady mojej żony – więc kiedy zażądał testu DNA, zanim „pozwolił” na mój ślub, w końcu się zgodziłem. Myślałem, że jeden czysty wynik położy kres okrucieństwu. Nie położył kresu niczemu. To rozbiło naszą rodzinę – bo raport nie tylko mówił, że nie jestem jego dzieckiem. Mówił też, że nie jestem dzieckiem mojej matki, a każda odpowiedź, której potrzebowałem, kryła się w miejscu, w którym się urodziłem.
Nazywam się Tori Townsend, mam 28 lat. Odkąd pamiętam, mój ojciec twierdził, że jestem za ładna, żeby być jego córką. Wpatrywał się w moje blond włosy i niebieskie oczy, jakby…









