Kupiłem rodzinie rezydencję, ale rodzice powiedzieli wszystkim, że latami oszczędzaliśmy, żeby ją dostać. Nie zostałem zaproszony na uroczystość. Wszedłem dokładnie tak, jak powiedział tata: „Ona już nie ma tu żadnych praw”. Uśmiechnąłem się, wręczyłem mu list i powiedziałem: „W takim razie nie będzie ci przeszkadzał ten nakaz eksmisji”.
Kupiłem mamie dom i zapłaciłem wszystkie rachunki, ale na spotkaniu rodzinnym powiedziała, że przysparzacie nam tylko bólów głowy. Wszyscy stanęli po jej stronie, dopóki nie ogłosiłem, że nie będę już…









