Jesteś bezużyteczny, sprzedałem interes taty! Mam nadzieję, że dasz radę zapłacić czynsz” – oznajmił mój syn, a ja tylko się uśmiechnąłem i powiedziałem: „Jasne, powodzenia”. Kiedy ich samolot wylądował w Mediolanie i otworzyli aplikacje bankowe, mój telefon zaświecił się od 53 połączeń… za późno!
Jesteś martwy. Czekaj. Sprzedałem firmę taty. Mam nadzieję, że dasz radę zapłacić czynsz – oznajmił mój syn. Uśmiechnąłem się tylko i powiedziałem: „Jasne. Powodzenia”. Kiedy ich samolot wylądował w Mediolanie…









