Myślała, że to będzie zwyczajny poranek. Zamiast tego Helena Ward znalazła swoją młodszą siostrę ledwo żywą w błotnistym rowie – posiniaczoną, drżącą i szepczącą jedno imię, zanim zapadła w śpiączkę: imię jej męża.
Helena Ward obudziła się tego ranka, nie spodziewając się niczego więcej niż kolejnego, zwyczajnego dnia. Zamiast tego, dzień zaczął się od telefonu, który zrujnował jej życie. Jej młodsza siostra, Emily…









