W dniu mojego ślubu mój ojciec zanurzył starą książeczkę oszczędnościową mojej babci w lodzie szampana i oznajmił: „Śmieci należą do śmieci”.
W dniu mojego ślubu babcia dała mi starą książeczkę oszczędnościową. Mój tata rzucił ją na oblodzoną ziemię i krzyknął: „Śmieci należą do śmieci!”. Po cichu odszedłem, ale i tak zabrałem…









