Poszedłem na ślub mojej byłej żony, żeby się z niej pośmiać, że wyszła za mąż za „biednego robotnika”… ale kiedy zobaczyłem pana młodego, rozpłakałem się.
Poszedłem na ślub mojej byłej żony, żeby się z niej pośmiać, że wyszła za mąż za „biednego robotnika”… ale kiedy zobaczyłem pana młodego, rozpłakałem się. Po studiach w Mexico City…









