Zatrute czekoladki i siła po siedemdziesiątce
Mój syn przysłał mi pudełko ręcznie robionych, urodzinowych czekoladek. Następnego dnia zadzwonił i zapytał: „No i jak smakowały?”. Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam: „Och, oddałam je twojej żonie i dzieciom. Przecież…









