Dwa tygodnie później doręczono mi dokumenty prawne.
Mój ojciec, za pośrednictwem swojego adwokata, Richarda Morrisona z kancelarii Morrison and Hayes Law Group, złożył pozew cywilny, zarzucając mi oszustwo finansowe, pranie pieniędzy, nieujawnione unikanie płacenia podatków dochodowych oraz potencjalny udział w zorganizowanej przestępczości. Żądali natychmiastowego zamrożenia wszystkich moich aktywów. Dokonali pełnego audytu śledczego moich finansów, obejmującego okres 10 lat wstecz. Skierowali sprawę do dochodzenia karnego.
Skarga liczyła 47 stron. Szczegółowo opisywała każdy mój zakup, każdą podróż, każdy dowód, jaki zebrano, wskazujący na to, że żyję ponad stan.
Było to dokładne. Było druzgocące.
I to było całkowicie błędne.
Zadzwoniłem do mojego prawnika, Davida China. Pracowaliśmy razem przy kilku transakcjach biznesowych. Przejrzał skargę i cicho zagwizdał.
„Proszę pana, to jest agresywne. Pana ojciec naprawdę chce mi dogryźć.”
„Czy naprawdę mogą zamrozić moje aktywa?”
„Poproszą o to. To, czy sędzia się na to zgodzi, zależy od tego, jak przekonujące będą ich argumenty. I szczerze mówiąc, na papierze, bez kontekstu, wygląda to źle. Analityk danych żyjący jak multimilioner rzeczywiście budzi podejrzenia”.
„Co więc robimy?”
„Zapewniamy kontekst. Wszystko. Zeznania podatkowe, dokumenty założycielskie, umowy z klientami, zestawienia kapitałowe – wszystko, co dowodzi legalności Twoich dochodów.”
„Jak długo to potrwa?”
„Tydzień na przedstawienie sprawy sądowi – zależy od tego, jak szybko uda nam się zorganizować rozprawę”.
Rozprawę wyznaczono na 3 tygodnie później.
Przez te 3 tygodnie obserwowałem pracę zespołu prawnego mojego ojca. Byli dobrzy. Morrison i Hayes nie stali się jedną z najlepszych kancelarii prawnych w kraju dzięki niedbałości. Składali wnioski jeden po drugim. Wydawali wezwania do sądu bankom. Skontaktowali się z moim pracodawcą. I nagłośnili sprawę.
W jakiś sposób lokalny dziennik biznesowy dowiedział się o sprawie. Opublikował artykuł: Znany deweloper kwestionuje tajemnicze bogactwo córki.
Mój telefon eksplodował wiadomościami – od byłych kolegów z klasy, kontaktów zawodowych, klientów pytających, czy wszystko w porządku. Milczałem. Kontynuowałem pracę. Przygotowałem obronę i wykonałem jeden telefon.
„David” – powiedziałem do mojego prawnika – „potrzebuję, żebyś wyciągnął nasze dokumenty dotyczące umów z Morrison and Hayes Law Group”.
“Dlaczego?”
„Ponieważ wkrótce dowiedzą się, kim dokładnie był ich anonimowy inwestor przez ostatnie 3 lata”.
Sala sądowa była mniejsza, niż się spodziewałem. Sala Sądu Cywilnego, Wydział 3, przewodniczyła sędzia Patricia Hullbrook.
Mój ojciec siedział przy stole powoda z Richardem Morrisonem i dwoma adwokatami. Ja siedziałem przy stole pozwanego z Davidem Chinam. Galeria liczyła może 20 osób. Była tam moja matka, Marcus i Jennifer, kilku wspólników biznesowych mojego ojca. Reporter z „Business Journal”.
Sędzia Hullbrook zarządził zamknięcie sądu.
„Jesteśmy tu w sprawie Anderson kontra Anderson” – zaczęła. „Panie Morrison, proszę przedstawić swoje argumenty wstępne”.
Richard Morrison wstał. Miał około 50 lat, siwe włosy i władczą postawę, która pozwoliła mu wygrać setki spraw. Był drogi. Był dobry.
A obecnie otrzymywał zapłatę z mojej firmy.
„Wysoki Sądzie” – zaczął Morrison – „to prosty przypadek oszustwa finansowego. Oskarżona, Sarah Anderson, twierdzi, że zarabia około 200 000 dolarów rocznie jako analityk danych. Mimo to, tylko w ciągu ostatnich dwóch lat, kupiła nieruchomość o wartości 2,8 miliona dolarów, samochód o wartości 240 000 dolarów i prowadziła styl życia, który obejmuje podróże zagraniczne, markowe produkty i luksusowe zakwaterowanie”.
Podszedł do ławy sędziowskiej.
„Pozwana odrzuciła wielokrotne prośby rodziny o wyjaśnienie tych zakupów. Odmówiła przedstawienia jakiejkolwiek dokumentacji legalnych źródeł dochodu, a co najistotniejsze, nie ma żadnych widocznych sposobów na generowanie majątku na tym poziomie”.
Odwrócił się, żeby na mnie spojrzeć.
„Powód nie jest tu po to, by skrzywdzić swoją córkę. Jest tu po to, by ją chronić i chronić integralność naszych systemów finansowych. Jeśli pani Anderson dopuszcza się prania pieniędzy lub innych nielegalnych działań finansowych, musi to zostać ujawnione”.
Morrison wyciągnął wykres.
„Wysoki Sądzie, chciałbym przedstawić dowód A. Jest to szczegółowy wykaz znanych wydatków pani Anderson z ostatnich trzech lat, wynoszących łącznie ponad 4,2 miliona dolarów. W porównaniu z jej deklarowanymi dochodami wynoszącymi około 200 000 dolarów rocznie, dysproporcja jest oczywista i alarmująca”.
Sędzia Hullbrook przestudiował wykres.
„Pani Anderson, czy kwestionuje pani te liczby?”
Wstałem.
„Nie, Wysoki Sądzie, te wydatki są dokładne.”
„A twój roczny dochód wynosi 200 000 dolarów?”
„Nie, Wysoki Sądzie. Moja pensja od mojego głównego pracodawcy wynosi 200 000 dolarów. Mój całkowity dochód jest znacznie wyższy”.
„O ile wyżej?”
David Chin wstał.
„Wysoki Sądzie, jeśli mogę, obrona chciałaby przedstawić dowody już teraz, zamiast czekać na ich obalenie”.
Morrison wyraził sprzeciw.
„Wysoki Sądzie, to jest niepoprawne. Obrona powinna poczekać…”
„Pozwolę na to” – powiedział sędzia Hullbrook. „Panie Chin, proszę kontynuować”.
David podszedł do naszego stolika i wziął teczkę.
„Wysoki Sądzie, chciałbym przedstawić dowody od 1 do 23. To są kompletne zeznania podatkowe pani Anderson za ostatnie 10 lat, ze wszystkimi źródłami dochodu.”
Przekazał kopie sędziemu i Morrisonowi.
Obserwowałem minę Morrisona, gdy przewracał pierwszą stronę. Jego brwi uniosły się.
„Jak widać” – kontynuował David – „całkowity dochód pani Anderson za ostatni rok podatkowy wyniósł 4,7 miliona dolarów. Rok wcześniej – 3,9 miliona dolarów. Wszystkie dochody zostały prawidłowo zadeklarowane. Wszystkie podatki zostały prawidłowo zapłacone”.
Sędzia Hullbrook podniósł wzrok znad zeznań podatkowych.
„Panie Morrison, to wydają się być legalne zgłoszenia do IRS.”
Morrison wciąż przewracał strony.
„Wasza Wysokość będzie potrzebował czasu, żeby to zweryfikować…”
„Są zweryfikowane” – przerwał David. „Dowód 24 to pismo od biegłego rewidenta pani Anderson, wspólnika w Klein and Associates, jednej z najbardziej szanowanych firm księgowych w kraju. Dowód 25 to pismo z IRS potwierdzające brak zaległych audytów ani dochodzeń”.
Mój ojciec pochylił się i szepnął coś pilnie do Morrisona.
Morrison skinął głową i wstał.
„Wysoki Sądzie, nawet jeśli te zeznania podatkowe są zgodne z prawem, pozostaje pytanie: skąd pochodzą dochody panny Anderson? Co właściwie robi panna Anderson, żeby generować miliony dolarów?”
„Doskonałe pytanie” – powiedział David. „Załącznik 26 to dokumenty założycielskie Anderson Investment Strategies LLC, zarejestrowanej firmy doradztwa inwestycyjnego założonej przez panią Anderson w 2019 roku. Załącznik 27 przedstawia rejestrację firmy w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Załącznik 28 to lista obecnych klientów, których dane zostały utajnione ze względów poufności, ale których aktywa w zarządzaniu wynoszą 340 milionów dolarów”.
Twarz Morrisona robiła się czerwona.
„Wysoki Sądzie” – kontynuował David, a jego głos nabierał tempa – „to dowód nr 29 – dokumentacja dotycząca udziałów pani Anderson w Legal Edge Solutions, firmie zajmującej się technologiami prawniczymi. Posiada ona 30% udziałów w firmie, której wartość wynosi obecnie 180 milionów dolarów”.
Wyciągnął kolejny dokument.
„Załącznik nr 30 jest szczególnie istotny. To umowa ramowa o świadczenie usług między Legal Edge Solutions a Morrison and Hayes Law Group. Podpisana 3 lata temu. Roczna wartość kontraktu wynosi 4,2 miliona dolarów”.
Na sali rozpraw zapadła cisza.
Twarz Morrisona zbladła. Wyrwał dokument z ręki Davida.
„To jest—”
„Nie wiemy… nie wiesz, kim są inwestorzy Legal Edge Solutions?” – zapytał David. „To dlatego, że poprosili o anonimowość. Ale pani Anderson, jako akcjonariuszka z 30% udziałem i członkini zarządu, może sama zrzec się tej anonimowości”.
Odwrócił się twarzą do mojego ojca.
„Panie Anderson, kancelaria pana prawnika płaci 4,2 miliona dolarów rocznie firmie, w której pańska córka ma 30% udziałów. Zarabia ponad milion dolarów rocznie tylko na samych wpłatach pana prawnika”.
Twarz mojego ojca zbladła. Odwrócił się do Morrisona.
„Richard, czy to prawda?”
Morrison gorączkowo przeglądał zawartość swojego telefonu.
„Ja… korzystamy z Legal Edge. Tak, ale nie… inwestorzy byli anonimowi. Nigdy…”
Jego telefon zaczął wibrować. Spojrzał na ekran. Jego twarz z czerwonej stała się blada.
„Wysoki Sądzie” – powiedział spokojnie David – „sądzę, że pan Morrison otrzymał powiadomienie, że największy inwestor Legal Edge Solutions właśnie wycofał swój kapitał z konta swojej firmy”.
Morrison spojrzał na mnie, po raz pierwszy od rana.
„Nie zrobiłeś tego…”
Uśmiechnąłem się uprzejmie.
„Wysłałem SMS-a do mojego zarządzającego funduszem 20 minut temu. Morrison and Hayes Law Group była jedną z 15 inwestycji w moim prywatnym funduszu. 10 minut temu wypłaciliśmy cały zainwestowany kapitał w wysokości 4,2 miliona dolarów z rachunków operacyjnych Państwa firmy”.
„Nie możesz tego zrobić” – powiedział Morrison podniesionym głosem. „Mamy kontrakty… umowy…”
„Mam pełną swobodę w inwestowaniu moich funduszy” – odpowiedziałem. „I wolę nie robić interesów z organizacjami, które oskarżają mnie o przestępstwa finansowe”.
Sędzia Hullbrook uderzyła młotkiem.
„Proszę o porządek. Panie Morrison, proszę się uspokoić.”
Ale Morrison nie słuchał. Jego telefon wybuchał. SMS za SMS-em. Jego współpracownicy, prawnicy, też sprawdzali swoje telefony. Ich twarze bledły.
Mój ojciec wstał.
„Sarah, co zrobiłaś?”
„Skorzystałem z moich praw inwestora, tato. Tak samo, jak ty skorzystałeś z prawa do pozwania własnej córki za oszustwo”.
Dawid zwrócił się do sędziego.
„Wysoki Sądzie, uważam, że jest jasne, że majątek pani Anderson jest całkowicie legalny. Jest ona odnoszącą sukcesy przedsiębiorczynią i inwestorką. Wszystko jest odpowiednio udokumentowane, prawidłowo opodatkowane i całkowicie legalne. Wnosimy o natychmiastowe oddalenie wszystkich zarzutów i domagamy się nałożenia sankcji na powoda za wniesienie błahego pozwu”.
Sędzia Hullbrook przeglądała dowody, a jej wyraz twarzy był nieodgadniony.
„Pani Anderson, dlaczego po prostu nie wyjaśniła pani tego rodzinie, kiedy po raz pierwszy o to zapytali?”
Wstałem.
„Wysoki Sądzie, próbowałem wiele razy przez lata, ale moja rodzina już zdecydowała, kim jestem. Nieudacznikiem, rozczarowaniem, osobą, która nie była wystarczająco ambitna. Kiedy próbowałem opowiedzieć im o swojej pracy, nie byli zainteresowani. Kiedy próbowałem wytłumaczyć swój sukces, zakładali, że kłamię albo przesadzam”.
Spojrzałem na ojca.
„Więc przestałem próbować. Budowałem swoje życie po cichu. Nie uważałem, że jestem winien komukolwiek, w tym rodzinie, dostęp do moich dokumentów finansowych tylko po to, żeby udowodnić, że nie jestem przestępcą”.
Sędzia powoli skinął głową.
„Panie Morrison, czy ma pan jakąś odpowiedź na zeznania obrony?”
Morrison wciąż wpatrywał się w telefon. Trzech kolejnych współpracowników wbiegło na salę sądową i szeptało do niego. Z tego, co słyszałem, wypłata 4,2 miliona dolarów wywołała jakiś kryzys operacyjny w firmie.
„Wysoki Sądzie” – powiedział Morrison słabym głosem – „możemy… być może będziemy musieli wystąpić o odroczenie. Te nowe informacje wymagają weryfikacji…”
„Odrzucono” – powiedział stanowczo sędzia Hullbrook. „Miałeś trzy tygodnie na przeprowadzenie dochodzenia przed wniesieniem tego pozwu. Dowody przedstawione przez obronę są obszerne i przekonujące”.
Spojrzała na mojego ojca.
„Panie Anderson, czy podjął Pan jakąkolwiek próbę weryfikacji dochodów córki przed złożeniem pozwu?”
Mój ojciec otworzył usta i je zamknął.
„Odmówiła pokazania nam swoich zeznań podatkowych”.
„Jest 32-letnią dorosłą osobą. Nie ma prawnego obowiązku dzielenia się z panem swoimi danymi finansowymi”. Głos sędziego Hullbrooka był zimny. „Oskarżył pan córkę o poważne przestępstwa – oszustwo, pranie pieniędzy, udział w zorganizowanej przestępczości – wyłącznie na podstawie tego, że odniosła większy sukces, niż pan uważał za możliwe”.
Przestawiła eksponaty.
„Wniosek o oddalenie powództwa zostaje uwzględniony. Wszystkie zarzuty zostają oddalone z zastrzeżeniem prawa. Ponadto nakazuję powodowi pokrycie kosztów sądowych pozwanego w kwocie… Panie Chin, jakie są Pana koszty?”
„Do tej pory 45 000 dolarów, Wasza Wysokość.”
„Powód zapłaci pozwanemu 45 000 dolarów kosztów sądowych w ciągu 30 dni”. Uderzyła młotkiem. „Sprawa jest zamknięta. Panie Anderson, proponuję, żeby przeprowadził pan bardzo długą rozmowę z córką – taką, w której naprawdę pan posłucha”.
Sala sądowa szybko opustoszała.
Mój ojciec próbował do mnie podejść, ale minąłem go bez słowa. Morrison był otoczony przez swoich współpracowników, wszyscy gorączkowo wertowali telefony.
Gdy byliśmy już przed budynkiem sądu, David położył mi rękę na ramieniu.
„To był jeden z najbardziej satysfakcjonujących momentów w mojej karierze. Dziękuję za świetną pracę.”
„Co teraz stanie się z Morrisonem i Hayesem? To wycofanie się im zaszkodzi”.
„To ich problem do rozwiązania” – odpowiedziałem. „Wnieśli przeciwko mnie sprawę bez przeprowadzenia podstawowej analizy due diligence. Powinni byli zweryfikować, kim byli inwestorzy ich własnego dostawcy”.
Zadzwonił mój telefon. Dzwonił James Rodriguez, mój współzałożyciel Legal Edge Solutions.
„Sarah, co się, do cholery, stało? Morrison i Hayes zwołują nadzwyczajne zebranie. Mówią, że muszą renegocjować nasz kontrakt”.
„Mogą renegocjować z kimś innym. Sporządzić dokumenty wypowiedzenia umowy o świadczenie usług. 90-dniowy okres wypowiedzenia zgodnie z umową.”
„Jesteś pewien? To jeden z naszych największych klientów.”
„Jestem pewien.”
Zatrzymałem się.
„I James. Wyślij wewnętrzną notatkę do wszystkich klientów naszej kancelarii. Wyjaśnij, że przestrzegamy surowych standardów etycznych i nie współpracujemy z kancelariami, które wnoszą błahe pozwy. Nie wymieniaj Morrisona i Hayesa z nazwy, ale wyjaśnij, co się stało”.
„To przekaże pewną wiadomość”.
„Dobrze. Powinno.”
Rozłączyłem się i zobaczyłem Jennifer czekającą przy moim samochodzie.
Leave a Comment