„Twierdzisz, że zarabiasz 200 tys. dolarów, ale żyjesz jak milioner” – argumentował w sądzie prawnik ojca. „To się nie trzyma kupy”. Sędzia skinął głową. Odpowiedziałem: „Zanotowałem”. Wysłałem SMS-a do mojego menedżera funduszu prawnego z sali rozpraw pozwanego: „Zakończ naszą współpracę z Morrison & Hayes Law Group. Ze skutkiem natychmiastowym”. Telefon jego prawnika zaczął wibrować…

„Twierdzisz, że zarabiasz 200 tys. dolarów, ale żyjesz jak milioner” – argumentował w sądzie prawnik ojca. „To się nie trzyma kupy”. Sędzia skinął głową. Odpowiedziałem: „Zanotowałem”. Wysłałem SMS-a do mojego menedżera funduszu prawnego z sali rozpraw pozwanego: „Zakończ naszą współpracę z Morrison & Hayes Law Group. Ze skutkiem natychmiastowym”. Telefon jego prawnika zaczął wibrować…

Sarah” – powiedziała cicho. „Przepraszam. Powinniśmy byli ci uwierzyć”.

„Tak, powinieneś był.”

„Tata po prostu się martwił.”

„Tata się wstydził” – poprawiłam. „Wstydził się, że jego najmniej lubiane dziecko odniosło większy sukces, niż mógł sobie wyobrazić. Więc zamiast być dumnym, uznał, że muszę być przestępcą”.

Oczy Jennifer napełniły się łzami.

„To niesprawiedliwe.”

„Czyż nie? Pozwał mnie, Jennifer. Próbował zamrozić moje aktywa. Powiedział sędziemu, że jestem zamieszany w przestępczość zorganizowaną. Wszystko dlatego, że nie mógł uwierzyć, że zbudowałem coś realnego”.

„On cię kocha.”

„Uwielbia wyobrażenie o mnie, które stworzył w swojej głowie. Nigdy nie zadał sobie trudu, żeby poznać prawdziwego mnie”.

Otworzyłem samochód.

„Muszę iść.”

„Przyjdziesz na niedzielny obiad?”

“NIE.”

„Saro—”

„Skończyłem, Jennifer. Skończyłem z kolacjami, osądzaniem, udawaniem, że ta rodzina działa na czymkolwiek innym niż rywalizacja i krytyka. Dałem wam wszystkim szansę, żebyście mnie poznali. Nie byliście zainteresowani. Teraz jest za późno”.

Odjechałem i nie oglądałem się za siebie.

Trzy dni po rozprawie sądowej otrzymałem e-mail od Morrison and Hayes Law Group. Oficjalnie rozwiązali umowę z Legal Edge Solutions i wycofali się ze wszystkich toczących się spraw, które mogłyby stworzyć konflikt interesów z inwestorami ich firmy. Innymi słowy, właśnie stracili swoje najpotężniejsze narzędzie prawne i potencjalnie dziesiątki spraw, ponieważ pozwali mnie, nie robiąc rozeznania.

Tydzień później sam Morrison do mnie zadzwonił.

„Pani Anderson, dzwonię, żeby przeprosić. Powinienem był przeprowadzić należytą staranność, zanim podjąłem się sprawy pani ojca. To było poważne niedopatrzenie”.

„Tak, tak było.”

„Mam nadzieję, że uda nam się rozwiązać tę sytuację. Być może Legal Edge Solutions rozważy przywrócenie naszej umowy”.

“NIE.”

„Pani Anderson, proszę. Nasza firma korzysta z Państwa platformy od 3 lat. Jest ona integralną częścią naszej działalności. Mamy setki aktywnych spraw, które opierają się na Państwa narzędziach analitycznych opartych na sztucznej inteligencji”.

„Powinieneś był o tym pomyśleć, zanim stanąłeś przed sądem i oskarżyłeś mnie o pranie pieniędzy”.

„Reprezentowałem mojego klienta”.

„Źle reprezentowałeś swojego klienta. Kompetentny prawnik zweryfikowałby fakty przed wniesieniem pozwu oskarżając kogoś o liczne przestępstwa. Ty tego nie zrobiłeś. Zaufałeś stronniczym założeniom swojego klienta bardziej niż podstawowym badaniom”.

Zatrzymałem się.

„Nie jestem zainteresowany robieniem interesów z pańską firmą, panie Morrison. Do widzenia.”

Rozłączyłem się.

Dwa tygodnie po rozprawie zadzwoniła moja matka.

„Saro, twój ojciec chce przeprosić.”

„Wtedy będzie mógł sam do mnie zadzwonić.”

„Jest zawstydzony. Popełnił błąd.”

„Pozwał mnie, mamo. Nie popełnił tylko błędu. Próbował zniszczyć moją reputację i mój biznes, bo jego ego nie mogło znieść faktu, że odniosłam sukces bez jego aprobaty”.

„To twój ojciec.”

„A ja jestem jego córką. Córką, którą nazwał zmarnowanym potencjałem. Córką, którą ignorował przez dekadę. Córką, którą oskarżył o bycie przestępczynią, zamiast przyznać, że się co do mnie mylił”.

Moja matka milczała przez dłuższą chwilę.

„Co możemy zrobić?”

„Nic. Nie ma nic do roboty. Tacy właśnie jesteśmy, mamo. Tacy zawsze byliśmy. W końcu przestałam udawać, że jest inaczej”.

 

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top