„Powiedziała, a na jej ustach pojawił się delikatny, niebezpieczny uśmiech – że to piękna noc na założenie imperium. Jin Huk zaśmiał się, rzadko spotykanym, szczerym śmiechem, i przyciągnął ją bliżej. Stali tam, dwaj drapieżnicy strzegący swojego terytorium, partnerzy w każdym tego słowa znaczeniu, obserwując zachód słońca nad starym światem i wschód słońca nad nowym.
Powietrze na wyspie Juju pachniało solą i słodkim cytrusowym aromatem kwiatów Halabong. Daleko pod bazaltowymi klifami rodzinnej posiadłości Parków, Morze Wschodniochińskie kipiało odcieniami turkusu i głębokiego szafiru. Minęły dokładnie 3 lata, odkąd kobieta o imieniu Elellena Miller wsiadła do samolotu w Atlancie z niczym innym jak kieliszkiem szampana i sercem pełnym szklanych odłamków. Dziś nie było Elellaneny Miller. Kobietą stojącą przed lustrem była Elellena Park, przewodnicząca Międzynarodowego Skrzydła Logistyki Park Global, kobieta, której imię wymawiano z cichym szacunkiem w salach konferencyjnych od Londynu po Singapur. Miała na sobie suknię z wielowarstwowego białego jedwabiu, która wyglądała jak morska piana, zaprojektowaną przez kobietę, która zazwyczaj ubierała się tylko po królewsku. Dziś nie było tłumów, kamer, członków zarządu kalkulujących swój następny ruch. Spóźniłeś się. Głos dobiegł zza drzwi. Elellanena się odwróciła. Jin Huk stał tam, wyglądając na o wiele bardziej zrelaksowanego niż król mafii, którego świat się obawiał. Zrzucił krawat, a jego biała koszula była rozpięta pod kołnierzykiem. W dłoni trzymał dwa kieliszki tego samego rocznikowego wina, którym raczyli się w samolocie trzy lata temu.
„Nie spóźniłem się,
” powiedziała Elellanena, a w jej oczach pojawił się figlarny błysk.
„Zastanawiałem się.
„Technicznie rzecz biorąc, to nasz drugi ślub, prawda?
„Pierwsza była fuzja,
Jin Hyuk powiedział, wchodząc do pokoju i podając jej szklankę. To jest poddanie się. Szedł za nią, opierając dłonie na jej ramionach. Spojrzał na jej odbicie, nie jak na figurę na skrzyni, ale jak na swoją Gwiazdę Północną.
„Dziś rano otrzymałem raport,
powiedział cicho, jego usta musnęły małżowinę jej ucha.
Z biura w Atlancie.
„Ellena nie spięła się. Wspomnienie jej dawnego życia nie miało już mocy kłucia.
„I Davida zauważono na targach rekrutacyjnych w centrum handlowym. Ubiegał się o stanowisko młodszego dyspozytora. Próbował wykorzystać swoją przeszłość jako dyrektor, żeby dostać wyższą pensję. Wyśmiali go z pokoju. Elellanena powoli upiła łyk szampana. Pomyślała o mężczyźnie, który powiedział jej, że jest niewidzialna. Pomyślała o beżowym życiu, które kiedyś uważała za wystarczające.
„Mam nadzieję, że znajdzie to, czego szuka,
„powiedziała. I naprawdę tak myślała. Nie chciała, żeby cierpiał. Po prostu nie chciała, żeby się liczył. A w jej świecie był teraz czymś mniej niż przypisem. Jin Huk odwrócił ją twarzą do siebie. Sięgnął do kieszeni i wyciągnął małe aksamitne pudełeczko. W środku nie było tylko pierścionka. Była to pieczęć z wygrawerowanym nowym herbem, połączenie ich inicjałów splecionych z symbolem feniksa. Zarząd chciał, żebym poślubił kobietę, która zapewni mi stabilność, wyszeptał Jinhuk, wsuwając pierścionek na jej palec. Zamiast tego poślubiłem kobietę, która nauczyła mnie płonąć. Jesteś gotowy? zapytała. Na ceremonię. Na resztę, powiedziała, wskazując na horyzont. Ekspansję, dziedzictwo, imperium, które budujemy, które nie ma nic wspólnego z zemstą, a wszystko z nami. Jin Hayyak uśmiechnął się. Tym rzadkim, zapierającym dech w piersiach uśmiechem, który należał tylko do niej. Wyprowadził ją na taras, gdzie na tle bezkresne morze. Nie było żadnych ślubów posłuszeństwa ani wsparcia. Zamiast tego mówili o partnerstwie, o równej wadze i o ogniu, który nigdy nie zgaśnie. Gdy słońce zaczęło zachodzić za horyzont, malując niebo smugami złota i gwałtownego fioletu, Elellena Park spojrzała na świat, który podbiła. Zrozumiała wtedy, że największą zemstą nie były miliardy w banku ani upadek jej byłego męża. Największą zemstą był fakt, że w końcu stała się kobietą, którą zawsze miała być. Kobietą, która nie potrzebowała cudu, ponieważ sama się nim stała. Wzięła męża za rękę i razem wkroczyli w światło przyszłości, w której nie byli tylko królem i królową imperium. W końcu byli w pięknym domu.
Koniec. Dziękuję za oglądanie. Jeśli podoba Ci się ta historia, nie zapomnij kliknąć „Lubię to” i zasubskrybuj, aby poznać więcej emocjonujących zwrotów akcji i fascynujących postaci. A jeśli jesteś gotowy na kolejną historię, koniecznie włącz powiadomienia, aby nie przegapić żadnej aktualizacji. Do następnego razu, wierz w miłość, która pokonuje wszelkie przeciwności.
Leave a Comment