Później tego wieczoru poruszyłem ten temat z Sarą.
„Nie uwierzysz, kto do mnie dzisiaj napisał” – powiedziałam, starając się, aby mój głos brzmiał swobodnie.
Podniosła wzrok znad laptopa, zaciekawiona.
“Kto?”
„Kylie” – powiedziałem. „Moja siostra”.
Jej reakcja była inna, niż się spodziewałem.
Zamiast zdziwienia czy zaniepokojenia, spojrzała na mnie dziwnie i winnie.
„Och” – powiedziała cicho. „Miałam ci o tym powiedzieć”.
Zamarłem.
„Opowiedz mi o czym?”
Zawahała się i to właśnie wahanie powiedziało mi wszystko, co musiałem wiedzieć.
„Dałam jej twój numer” – przyznała.
Miałem wrażenie, jakby podłoga zapadła się pode mną.
„Co ty?”
„Pomyślałam po prostu…” zaczęła.
Przerwałem jej.
„Myślałeś co? Że nie zauważę? Że to w porządku, jeśli całkowicie zignorujesz wszystko, co ci powiedziałem o mojej rodzinie?”
„Myślałam, że może jak z nimi porozmawiasz, to zrozumiesz, że nie jest tak źle, jak ci się wydaje” – powiedziała, a jej głos stał się defensywny. „Tak długo trzymałeś w sobie ten gniew, a ja po prostu chciałam ci pomóc go przezwyciężyć”.
„Pomóc mi?” – warknąłem. „Czy ty w ogóle wiesz, co zrobiłeś? Nie miałeś prawa”.
Jej twarz się skrzywiła, ale nie zwracałem na to uwagi.
Nie mogłem uwierzyć, że zrobiła coś takiego za moimi plecami.
Zwłaszcza po tym, jak tyle razy powiedziałem jej, co myślę o swojej rodzinie.
Myślałem, że zrozumiała.
Myślałem, że szanuje moje granice.
Najwyraźniej się myliłem.
Próbowała się wytłumaczyć, mówiąc, że chciała tylko pomóc i nie miała na myśli nic złego.
Ale dla mnie nie miało znaczenia, jakie miała intencje.
Przekroczyła granicę.
I nie mogłem tego ignorować.
„Nie mogę tego zrobić” – powiedziałem jej w końcu. „Skończyliśmy”.
Jej oczy się rozszerzyły.
„Zrywasz ze mną przez to?”
„Nie chodzi tylko o to” – powiedziałam. „Chodzi o to, że nie szanujesz mnie na tyle, żeby mnie słuchać. Powiedziałam ci, co czuję, a ty i tak działałeś za moimi plecami. Nie mogę być z kimś, kto myśli, że wie lepiej ode mnie o moim życiu”.
Zaczęła płakać, co tylko bardziej mnie rozzłościło.
„Przepraszam” – szlochała. „Nie chciałam cię skrzywdzić. Proszę, porozmawiajmy o tym. Możemy to naprawić”.
Ale nie chciałem już rozmawiać.
Powiedziałem wszystko, co miałem do powiedzenia.
Leave a Comment