Co dalej? Zacząłem odkładać pieniądze z raty za samochód na konto oszczędnościowe i rozważam adopcję kota z lokalnego schroniska, na co Randy nigdy by nie pozwolił, bo twierdził, że ma alergię. Nie miał. Kiedyś znalazłem w jego torbie na siłownię antyseptyki, które brał przed wizytą u swoich rodziców, którzy są właścicielami kotów. Co do Randy’ego, to ostatnia wiadomość od Damona, jaką dostałem, to że nadal mieszka na kanapie Jake’a. Nadal nie ma pracy. Jego samochód zniknął. Jego rzeczy zniknęły. A jego reputacja jest w ruinie, a wszystko dlatego, że nie mógł się powstrzymać przed publicznym upokorzeniem jedynej osoby, która wspierała go przez lata. Grać w głupie gry, wygrywać głupie nagrody, jak sądzę. Edit: dzięki za całe wsparcie wszystkim. Aby odpowiedzieć na kilka typowych pytań: po pierwsze, nie, nie sądzę, żebym kiedykolwiek jeszcze rozmawiał z Randym, nawet po to, żeby zamknąć sprawę; po drugie, tak, skonsultowałem się ze znajomym, który zna się na prawie, wszystko, co zrobiłem, było w granicach moich praw; Po trzecie, nie, nie zachowałem niczego, co do niego należało, poza ważnymi dokumentami, które wyślę jego rodzicom; po czwarte, tak, myślę o ponownej wymianie zamków, bo obawiam się, że zrobił kopie; po piąte, dam znać, jeśli wydarzy się coś ważnego, ale mam nadzieję, że ten rozdział mojego życia jest już zamknięty. Edycja druga: kilka osób pytało o wiadomości głosowe i o to, jak je wysłałem. Nie zrobiłem nic skomplikowanego. Dosłownie po prostu przesłałem wiadomości głosowe z Telegramu, które mi wysłał, do osób, o których w nich wspominał. Telegram sprawia, że przekazywanie wiadomości lub zapisywanie ich i wysyłanie w nowym czacie jest bardzo proste, bez konieczności hakowania.
Ostatnia aktualizacja: Hej Reddit fam, minęło wieki od mojej ostatniej aktualizacji, jakieś 6 miesięcy OMG, i tak wielu z Was pisało na priv, pytając, jak się sprawy potoczyły po całej sadze Randy’ego. Uznałem, że nadszedł czas na porządny post zamykający sprawę. Po pierwsze, przeprowadziłem się około miesiąc po tym, jak wszystko się zawaliło. Nadal czułem się dziwnie w moim starym mieszkaniu. Moja umowa najmu i tak się kończyła, więc znalazłem mniejsze, ale ładniejsze miejsce po drugiej stronie miasta. Kosztuje trochę więcej, ale jest warte każdego grosza dla spokoju ducha. Mam też kota. Ma na imię commie i jest taką bezczelną żółwicą, która z jakiegoś powodu absolutnie nienawidzi mężczyzn. Mój brat przyszedł pomóc mi złożyć regał, a ona przez cały czas na niego syczała, ale dosłownie śpi na mojej poduszce każdej nocy, mrucząc jak kosiarka do trawy. Dusza jak siostra. Oszczędzałem pieniądze z raty za samochód, które wcześniej szły na Mustanga Ry’ego, i uzbierało się ponad 2300 dolarów. Część z nich wykorzystam na samotną podróż do Portland w przyszłym miesiącu. Nigdy wcześniej nie podróżowałam sama i jestem zdenerwowana, ale też bardzo podekscytowana. Postacie 1015. A teraz aktualizacje od Randy’ego, bo wiem, że większość z Was właśnie po to tu jest, LOL.
Około miesiąc po moim ostatnim wpisie Randy całkowicie stracił pracę, nie z powodu wiadomości głosowych, które wysłałem, choć nie pomogły, ale dlatego, że ciągle się spóźniał i najwyraźniej miał załamanie na spotkaniu. Wiem to, bo jego mama nadal od czasu do czasu do mnie pisze. Wykształciliśmy w sobie dziwną, nie do końca przyjacielską, a raczej wzajemną empatię. Randy na jakiś czas wrócił do rodziców, ale według jego mamy ta sytuacja nie trwała długo. Ciągle łamał ich zasady domowe, wracał pijany o 3:00 nad ranem, w niczym nie pomagał, był dla nich niegrzeczny, więc postawili mu ultimatum: albo znajdź pracę i dokładaj się do pomocy, albo się wyprowadź. Wybrał wyprowadzkę i teraz, jak się okazuje, nocuje u różnych znajomych, choć jego grono znajomych drastycznie się skurczyło. Jego samochód został sprzedany na aukcji przez firmę pożyczkową i, uwaga, został sprzedany za mniej niż kwota, którą jeszcze na nim wisiał, więc nadal musi spłacać raty za samochód, którego nawet już nie ma. Jego mama powiedziała, że próbował mnie o to obwinić prawnie, ale jego własny prawnik powiedział mu, że nie ma podstaw do oskarżenia, ponieważ płatności, które mu przekazałam, były traktowane jako prezenty, a ja miałam dowody na jego oszustwo. Dziewczyna z jego pracy, Amber, jest teraz podobno jego dziewczyną, choć z tego, co słyszałam od wspólnych znajomych, jest bardzo toksyczna. Dowiedziała się, że rozmawiał z innymi dziewczynami na Tinderze, gdy był z nią, ale i tak go do siebie wróciła. Zerwali i wrócili do siebie już ze cztery razy.
Biedna dziewczyna jest w tym samym miejscu, w którym byłam 3 lata temu i szczerze mam nadzieję, że ona zrozumie to szybciej niż ja. Och, prawie zapomniałam o najdziwniejszej części tej całej sagi. 3 miesiące temu brat Ry’ego odezwał się do mnie na Instagramie. Spotkaliśmy się tylko dwa razy podczas mojego związku z Randym, więc to było bardzo przypadkowe. Przeprosił za zachowanie brata, a potem zaprosił mnie na randkę. Pomyślałam sobie: „Panie, to nie wypada, LOL”. Grzecznie odmówiłam i też go zablokowałam. Niektórzy ludzie mają zerową samoświadomość, przysięgam. Zsumowałam mniej więcej, ile wydałam na Randy’ego przez te trzy lata naszej wspólnej znajomości, na raty samochodu, czynsz, kiedy był między pracami, na większość naszych randek i różne pożyczki, których nigdy nie spłaciłam, i wyszło ponad 30 000.
To zaliczka na dom. Mógłbym podróżować po świecie. Mógłbym spłacić kredyty studenckie. Zamiast tego, finansowałem styl życia kogoś, kto nazwał mnie żałosnym szczeniakiem prosto w twarz. Edit: niektórzy ludzie w komentarzach mówią, że posunąłem się za daleko, doprowadzając do jego zwolnienia i wysyłając rzeczy jego rodzicom. Po pierwsze, to nie ja go zwolniłem, to jego własne słowa doprowadziły do zwolnienia. Po drugie, jeśli nadal go bronisz po tym, jak zaplanował i wykonał publiczne upokorzenie kogoś, kto wspierał go przez lata, może zastanów się, dlaczego tak jest. Niektórzy z was pytali, czy kiedykolwiek rozważyłbym rozmowę z nim ponownie, aby zamknąć ten rozdział lub cokolwiek innego. Odpowiedź brzmi: nie. Nie muszę słuchać jego wymówek ani jego wersji wydarzeń. Moje zamknięcie nastąpiło, gdy wyszedłem z tej restauracji 6 miesięcy temu. Wszystko od tamtej pory było tylko potwierdzeniem, że dokonałem właściwego wyboru. Tak więc tak to wygląda, Reddicie. Jeśli chcesz coś wynieść z mojej historii, niech będzie to: kiedy ktoś ci pokaże, kim jest, uwierz mu od razu, a jeśli nazwie cię żałosnym szczeniakiem, weź jego samochód i wyrzuć jego rzeczy na lokalne wysypisko. To w zasadzie żart.
Leave a Comment