Zarząd po 15 latach zastąpił mnie zięciem prezesa, a potem zadzwonił mój telefon
Po piętnastu latach niezachwianej lojalności i udowodnionych wyników nigdy nie wyobrażałem sobie, że zarząd z dnia na dzień zastąpi mnie zięciem dyrektora generalnego.
Bez ostrzeżenia.
Brak wyjaśnienia.
Wystarczyło wyjść za drzwi i kariera legła w gruzach z powodu nepotyzmu.
Ale gdy już myślałam, że to koniec, zadzwonił telefon – a głos po drugiej stronie zmienił wszystko. To, co nastąpiło, ujawniło prawdę kryjącą się za tą decyzją i zapoczątkowało ciąg wydarzeń, których nikt się nie spodziewał.
Trzymający w napięciu dramat korporacyjny o zdradzie, odporności i momencie, w którym karma w końcu odpowiada.
„Twoje usługi nie są już potrzebne.”
Te słowa podziałały na mnie jak cios w twarz, a mój żołądek ścisnął się tak mocno, że szczerze mówiąc, miałam ochotę zwymiotować na polerowany mahoniowy stół konferencyjny, który osobiście wybrałam trzy lata temu.
Leave a Comment