magazynu. Magazyn był pusty i zrujnowany. W powietrzu unosił się zapach słonej wody i kurzu. W centrum
magazynu Khloe była przywiązana do krzesła. Jej usta były zaklejone taśmą, a na
twarzy miała ślady łez. Kiedy mnie zobaczyła, pokręciła rozpaczliwie głową, a jej oczy były pełne strachu i rozpaczy. Obok niej stał
mężczyzna w średnim wieku, który miał 50 sekund. Miał na sobie drogi garnitur i bawił się złotą monetą w dłoni.
Na jego twarzy wisiał zimny uśmiech. Chociaż spotkaliśmy się po raz pierwszy, od razu domyśliłem się jego tożsamości. Głowa
rodziny Donovan, Liam Donovan. Oprócz niego było tam również kilkunastu popleczników z bronią.
Otaczające miejsce. Córka Elellanar Vance naprawdę ma jaja. Naprawdę odważyłaś się przyjść sama. Liam mnie zobaczył
i zaczął mówić powoli, jego głos był nieprzyjemny. Zignorowałam jego sarkastyczne spojrzenie, spojrzałam na Khloe i powiedziałam chłodno. Puść
ją. To nie ma z nią nic wspólnego. Puść ją, Liam roześmiał się, jakby usłyszał świetny żart. Skrzyżował ramiona,
kąciki jego ust uniosły się, a twarz wyrażała pogardę. Jakie masz prawo teraz ze mną negocjować? Jesteś
moim więźniem. Po tych słowach machnął ręką, a dwóch rosłych mężczyzn natychmiast podeszło i chwyciło mnie z lewej i
prawej strony. Próbowałam użyć imienia mojej matki, żeby go zastraszyć. I podniosłam głos.
Moja matka wkrótce dowie się, że zaginęłam. Wtedy żadne z was nie będzie mogło uciec. Haha. Liam odrzucił głowę
do tyłu i roześmiał się, jego oczy były pełne arogancji. Myślisz, że się tego boję, Eleanor? Złapałem cię dzisiaj, żeby
pozwolić jej zakosztować bólu utraty córki. Chcę, żeby wiedziała, co się dzieje, gdy mi się sprzeciwisz, Liamie Donovanie.
Jego oczy były jadowite i szalone, dłonie zaciśnięte w pięści, kostki palców bielały. To ona
wtedy zniszczyła moją rodzinę. Dziś każe jej za to zapłacić krwią. Okazało się, że pałała między nimi tak głęboka nienawiść.
Nagle przypomniała mi się pewna sprawa z zajęć biznesowych. Ponad 10 lat temu,
w okresie wczesnej ekspansji Vance Industries, użyli bezwzględnych metod, by zniszczyć rozwijającą się rodzinną
firmę poprzez wrogie przejęcie. Szef firmy w końcu zbankrutował i popełnił samobójstwo. Czy ta rodzina mogła
być Donovanami? Gdy tak myślałam, Liam już do mnie podszedł. Wyciągnął rękę, żeby uszczypnąć mnie w twarz. Jesteś rzeczywiście
piękna, zupełnie jak twoja matka, żmija w jedwabiu. Jego słowa były pełne obelg. Moje oczy stały się zimne. Gdy jego
dłoń miała mnie dotknąć, nagle odwróciłam się bokiem i uderzyłam łokciem w żebra mężczyzny za mną. Mężczyzna
jęknął z bólu, a uścisk na jego dłoni zelżał. Wykorzystałam okazję, uchyliłam się i uwolniłam z
uścisku drugiego mężczyzny, płynnie wyciągając pistolet z pleców. Ruchy były płynne jak woda i szybkie jak
błyskawica. Zanim zareagowali, ciemna lufa pistoletu była już przyciśnięta do skroni Liama Donovana. Krzyknęłam
. Niech nikt się nie rusza, bo go zastrzelę. Otaczający mnie bandyci byli oszołomieni, nie
spodziewając się, że ta pozornie słaba dziewczyna ma broń i jest tak sprawna.
Wszyscy unieśli broń i wycelowali we mnie, ale bali się trafić swojego szefa i nie odważyli się
działać pochopnie. Twarz Liama się zmieniła, wyraźnie nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Ale
Szybko się uspokoił, rozłożył ręce i powiedział prowokacyjnie: „Dziewczynko, myślisz, że możesz stąd wyjść
tylko z bronią? No dalej, strzelaj. Nawet jeśli mnie zastrzelisz, nie wyjdziesz stąd żywa”. Trzymałam broń mocno, mój
głos był stanowczy. „Nie wiem, czy przeżyję, czy nie, ale wiem, że zanim umrę,
na pewno pójdziesz ze mną na dno. Szkolenie, które przeszłam, uczyniło moją siłę psychiczną niesamowicie silną.
Byliśmy w impasie. Atmosfera była niezwykle napięta. Liam zacisnął zęby i zapytał: „Czego chcesz?” Odpowiedziałam
chłodno. „To proste. Niech wypuszczą moją przyjaciółkę. Przygotujcie dla nas samochód i pozwólcie
nam bezpiecznie odjechać. Jak tylko będziemy wolni, puszczę cię”. Liam ryknął. W twoich snach.
W tym momencie z zewnątrz magazynu dobiegł dźwięk kilku silników samochodowych i pisk hamulców. Zaraz
potem drzwi i okna magazynu zostały oświetlone latarkami taktycznymi. Głos Russo rozległ się przez
megafon, rozbrzmiewając po okolicy. Słuchajcie wszyscy w środku. Jesteście otoczeni.
Natychmiast rzućcie broń i uwolnijcie zakładnika. To wasze jedyne ostrzeżenie. Twarz Liama natychmiast zbladła. Wiedział, że został
oszukany. Ty Ty naprawdę wezwałeś posiłki. Liam spojrzał na mnie z niedowierzaniem, jego oczy szeroko otwarte ze złości,
niemal ziejące ogniem. Prawdopodobnie nigdy nie śnił, że będę w stanie to zorganizować. Spojrzałam na niego
chłodno, szyderczy uśmiech igrał na moich ustach. Ludzie na zewnątrz to ludzie mojej matki. Liam, myślałeś, że jesteś
jedynym, który może zastawić pułapkę? Twarz Liama zmieniła kolor z zielonego na biały. Wiedział, że dzisiaj jest całkowicie skończony. Jego
starannie zaplanowane porwanie, które miało złamać psychologiczną obronę Elellanara Vance’a, stało
się bitwą, która przyniosła mi sławę. Na zewnątrz magazynu ludzie Russo rozpoczęli atak. Odgłosy
granatów hukowych i wyważania drzwi nie ustawały. Ludzie Liama byli w rozsypce, ich morale upadało.
Od początku byli po prostu zdezorganizowaną bandą i nie mogli się równać z dobrze wyposażonymi i wyszkolonymi
siłami bezpieczeństwa Vance Industries. Przycisnąłem pistolet do głowy Liama i powiedziałem: „Słowo po słowie, Liam, już przegrałeś.
Powiedz swoim ludziom, żeby uwolnili mojego przyjaciela, bo inaczej wszyscy razem zginiemy dzisiaj”. Spojrzałem na niego gniewnie, przyciskając pistolet do
skroni Liama, z palcem mocno na spuście, oddech stawał się coraz cięższy, a kostki palców bielały. Pod groźbą
śmierci szaleństwo w oczach Liama stopniowo bladło, zastąpione śladem strachu. Niezależnie od tego, jak bezwzględny był
, wciąż był człowiekiem, który bał się śmierci. Pozwól jej odejść. On
Udało mu się wydusić kilka słów spomiędzy zębów, jego głos lekko drżał. Jego ludzie nie odważyli się zwlekać
i natychmiast ruszyli naprzód, odwiązali liny na Kloe i zerwali taśmę z jej ust. Ava. Gdy tylko Kloe została
uwolniona, pobiegła do mnie z płaczem. Jej kroki były chwiejne. Jej ciało wciąż drżało. Chroniłem ją jedną
ręką, drugą wciąż mocno trzymając pistolet przy głowie Liama. Nie bój się. Wyciągnę cię. Pocieszyłem
ją cicho, mój głos był spokojny i stanowczy. Właśnie wtedy, z głośnym hukiem, główna brama magazynu
została wyważona przez opancerzoną ciężarówkę. Russo poprowadził grupę w pełni uzbrojonych ludzi i wbiegł do środka. Widząc scenę
wewnątrz magazynu, wszyscy byli oszołomieni. Prawdopodobnie nie spodziewali się, że w pojedynkę przejmę
kontrolę nad całą sytuacją. Po chwili szoku Russo natychmiast
zareagował. Zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Na jego rozkaz jego ludzie ruszyli szybko i po kolei obezwładniali ludzi Liama. Liam
patrzył, jak jego ludzie zostają pokonani, z wyrazem całkowitej rozpaczy na twarzy. Wiedział, że rodzina Donovanów jest skończona. Trzymałam
Liama na muszce i z Khloe wychodziłam krok po kroku. Każdy krok był niesamowicie pewny. Światła miasta
znów mnie oświetliły, ale czułam się, jakbym właśnie przeszła przez piekło i odrodziła się.
Russo podszedł do mnie, a w jego oczach malował się podziw i ulga. „Panno Vance,
wszystko w porządku?” zapytał z troską. Pokręciłam głową i podałam mu broń. „Zajmij się tym”. Spojrzałam na
Liama, którego ochroniarze trzymali na uwięzi i powiedziałam chłodno: „Dla tych, którzy mnie zdradzają, mogę ich
szybko zabić. Ale dla tych, którzy krzywdzą ludzi, na których mi zależy, nigdy nie będę litościwa”. Słysząc moje słowa, Liam
walczył gorączkowo, klnąc jadowicie. Ava, ty jadowita. Dostaniesz to, na co zasługujesz. Spotkamy się
w piekle” – wpatrywał się szeroko otwartymi oczami, a jego twarz wykrzywiła się. Nie spojrzałam na niego ani razu i od razu zabrałam
roztrzęsioną Khloe do samochodu Russo. Samochód odjechał od tego opuszczonego magazynu, a zarazem od tej
części mojej przeszłości, której nie mogłam znieść, by ją wspominać. W drodze powrotnej Khloe mocno trzymała mnie za rękę, jej ciało wciąż
lekko drżało. Czułam jej strach i pocieszyłam ją delikatnie. „Chloe, nie bój się. Już po wszystkim”. Spojrzała
na mnie, a jej oczy były pełne nieznajomości i dezorientacji. Ava, ty. Kim jesteś? Dlaczego masz broń? Kim
są ci ludzie? Spojrzałam na nią i wiedziałam, że nie mogę dłużej tego przed nią ukrywać. Chloe, przepraszam. Jest wiele rzeczy, których
ci nie powiedziałam. Wzięłam głęboki oddech i krótko opowiedziałam jej o moim pochodzeniu rodzinnym i wszystkim, co się wydarzyło.
Wydarzyło się to niedawno. Po tym, jak wszystko usłyszała, milczała przez długi czas, patrząc na mnie z
niezwykle skomplikowanym wyrazem twarzy. Wiedziałem, że nasze światy zmieniły się od
tej chwili. Mogliśmy już nigdy nie wrócić do tego, co było. Kiedy wróciliśmy do posiadłości, Elellanar
już czekała w drzwiach. Kiedy zobaczyła, że wróciłem bezpiecznie, na jej
wiecznie lodowatej twarzy pojawił się rzadki wyraz ulgi. Choć przelotny, wciąż go dostrzegłem. „Dobrze zrobione” –
Mój chłopak namówił mnie na wyjazd za granicę – tylko po to, by wpędzić mnie w sytuację, której nigdy bym się nie spodziewała. Kiedy mężczyzna siedzący naprzeciwko nas sięgnął po kopertę, jego wzrok padł na srebrny wisiorek z feniksem na mojej szyi. Zamarł z nieodgadnionym wyrazem twarzy i zapytał: „Jak ma na imię twoja matka?”.
zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Leave a Comment