Wchodzisz do swojego pokoju, gotowy do relaksu… i twój wzrok pada na to krzesło. To ciche krzesło, zawalone ubraniami, które „ani naprawdę czyste, ani szczególnie brudne”. Zwykłe lenistwo czy ukryty przekaz z twojego umysłu? A co, jeśli ten pozornie niegroźny bałagan zdradza o tobie o wiele więcej, niż ci się wydaje?
Dlaczego to krzesło zawsze przyciąga ubrania?
Czasami nazywa się je „magicznym krzesłem”: kładziesz na nim sweter na pięć minut i już jest, razem z dżinsami, kurtką, szalikiem… Według psychologii to nie przypadek. Analiza opublikowana przez „Psychology Today” sugeruje, że piętrzenie ubrań na krześle może wskazywać na niewidzialne przeciążenie psychiczne. W zabiegane dni nasz mózg ustala priorytety, a sprzątanie często schodzi na dalszy plan.
Leave a Comment