Najpierw traktowano go jak wycieraczkę, czułem, że to było dokładnie to, na co zasługiwał. Więcej aktualizacji wkrótce, w miarę jak konsekwencje będą się pogłębiać.
Jego przyjaciel Jake zasypuje mnie wściekłymi wiadomościami, a Amber z pracy najwyraźniej nie rozumie, dlaczego Randy nagle stał się dla niej taki zimny. Kostki domina wciąż się przewracają. Edit: dla tych, którzy pytają o kwestie prawne, bez obaw.
Skonsultowałem się ze znajomym, który zna się na tym. Samochód był na jego nazwisko, ale spłaciłem go jako prezent. Nigdy nie byłem za niego prawnie odpowiedzialny. Poza tym zachowałem wszystkie naprawdę ważne dokumenty, które znalazłem. Nie jestem aż tak małostkowy, LOL.
Druga aktualizacja: jesteście po prostu najlepsi. Wsparcie w moim ostatnim poście było niesamowite i wielu z was chciało kolejnej aktualizacji, więc oto podsumowanie wszystkiego, co wydarzyło się w ciągu ostatniego tygodnia, odkąd rzeczy Ry’ego znalazły nowy dom na lokalnym wysypisku, LOL. Tak czy inaczej, rano po wyrzuceniu rzeczy obudziłem się, słysząc dziwne drapanie w drzwi mojego mieszkania. Nie na tyle głośno, żeby pukać, ale na pewno ktoś tam był.
Sprawdziłem dzwonek do drzwi z kamerą – dzięki Bogu zainstalowałem ją rok temu po tej aferze ze złodziejem paczek w moim budynku – i zobaczyłem Randy’ego siedzącego na podłodze przed moimi drzwiami, kompletnie rozwalonego. Miał kompletnie potargane włosy.
Miał na sobie te same ubrania co dwa dni temu i po prostu na czymś jechał. Podgłośniłem i zdałem sobie sprawę, że wsuwa pod moje drzwi karteczki, jedną po drugiej. Podszedłem na palcach do drzwi, wciąż w piżamie, i zobaczyłem jakieś siedem małych karteczek, które zostały wepchnięte pod spód. Każda z nich zawierała inną wiadomość: proszę, porozmawiaj ze mną, potrzebuję swoich rzeczy do pracy, szef mnie zwolni, rodzice nie będą ze mną rozmawiać, mój samochód zniknął, co powiedziałeś wszystkim, śpię w samochodzie Jake’a, proszę, odbierz.
Jakaś część mnie poczuła się trochę źle, widząc go w takim stanie przez jakieś 3 sekundy, ale potem przypomniałem sobie, jak siedziałem sam w tej restauracji przez 2 godziny, podczas gdy on planował mnie upokorzyć. Nie. Nie dzisiaj, Szatanie. Zebrałam wszystkie notatki, dowody na wszelki wypadek i poszłam zrobić kawę. Mój ekspres do kawy postanowił przestać działać w trakcie parzenia, oczywiście, że teraz się zepsuje, więc musiałam skorzystać z awaryjnej kawy rozpuszczalnej, którą trzymam na wypadek przerw w dostawie prądu.
Dzień zaczął się już znakomicie, L. Popijając moją smutną kawę, sprawdziłam telefon: 83 nieodebrane połączenia w nocy, SMS-y z numerów, których nie rozpoznałam, i 17 wiadomości głosowych. Randy był zajęty. Miałam je wszystkie usunąć, gdy zauważyłam jedną od jego mamy. Hm. Ciekawe. Postanowiłam jej posłuchać. Brzmiała na zdenerwowaną, ale nie na złą. Podziękowała mi za to, że otworzyłam jej oczy na to, co naprawdę czuje jej syn i zapytała, czy możemy kiedyś porozmawiać.
Powiedziała, że nie miała pojęcia o zachowaniu Ry i jest jej bardzo wstyd, że wychowała kogoś, kto tak traktuje partnera. Zachowałam tę wiadomość, ale usunęłam resztę. Edit: wielu z was pyta, czy oddzwoniłam do jego mamy. Jeszcze nie. Nadal to wszystko przetwarzam i nie chcę wplątywać się w rodzinne dramaty. Może kiedyś.
Szykowałem się do wyjścia do Emmy – moje mieszkanie wydawało się dziwnie puste i podskakiwałem na każdy dźwięk – kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Ponownie sprawdziłem kamerę – Randy’ego nie było, ale jego przyjaciel Jake był na miejscu. Świetnie.
Nie odpowiedziałem, ale Jake i tak zaczął mówić, wiedząc, że słyszę przez drzwi. Powiedział, że Randy jest złamanym człowiekiem i że muszę przerwać tę grę zemsty, bo zaszła za daleko. Potem powiedział coś, co mnie zatrzymało. Twierdził, że nigdy nie był w restauracji i nie miał pojęcia, co robi Randy, aż do później. Czekaj, co? Ale on tam był.
Dosłownie patrzyłem, jak śmieje się z żartów Ry’ego na mój temat. Czy on też naprawdę próbował mnie zmanipulować? Później sprawdziłem nagranie z kamery przy dzwonku i zdałem sobie sprawę, że Jake nagrywał przez cały czas, kiedy mówił, prawdopodobnie próbując zmusić mnie do powiedzenia czegoś, co mógłby wykorzystać przeciwko mnie. Podstępny palant.
Po wyjściu Jake’a wzięłam torbę podróżną i pojechałam do Emmy. Po drodze postanowiłam sprawdzić stan konta – niepokój, prawda? – i zobaczyłam, że zwrot raty za samochód został już przetworzony. Szybko poszło. Zwykle takie rzeczy trwają wieczność.
Odtańczyłam krótki taniec radości na chodniku, prawdopodobnie wyglądając jak kompletna dziwaczka dla wszystkich przechodniów obok L. W Emmie zamówiliśmy jedzenie na wynos i w końcu poczułam się na tyle bezpiecznie, żeby systematycznie przeanalizować wszystko, co się wydarzyło. Emma pomogła mi stworzyć oś czasu wszystkich wydarzeń. Mówiłam wam, jestem typem osoby, która lubi listy: po pierwsze, upokorzenie w restauracji w czwartek wieczorem; po drugie, odkrycie maili Randy’ego o planowaniu tego w piątek rano; po trzecie, wysłanie nagrań głosowych do szefa i rodziców w piątek po południu; po czwarte, wywiezienie rzeczy na wysypisko w niedzielę rano.
Wyglądało to tak wykalkulowane, gdy tak to spisano. Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie posunęłam się za daleko. Emma musiała widzieć moją minę, bo chwyciła mój telefon, wyświetliła zrzuty ekranu e-maili Ry’ego, planujących moje upokorzenie, i kazała mi je przeczytać jeszcze raz na głos. Nie. Nie posunęłam się za daleko. Nawet blisko.
Później tego popołudnia zaczęłam się zastanawiać, jak skuteczny jest mój mały t.
Leave a Comment