ale żeby trzymać złą energię na zewnątrz.
Wiem, że niektórzy powiedzą, że byłam zbyt surowa. Powiedzą, że powinnam im wybaczyć, bo rodzice są tylko jedni.
Ale ja się z tym nie zgadzam.
Toksyczność to toksyczność, nieważne, czy to obcy, czy siostra. Uratowanie siebie było najważniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłam.
Muszę więc zapytać: po wszystkim, co zrobili – kradzieży mojej pracy, wyrzuceniu mnie z domu, oszukiwaniu mnie i powrocie tylko wtedy, gdy wyczuli pieniądze – czy źle zrobiłam, ujawniając ich i wyrzucając z mojego życia na zawsze?
Czy może dostali dokładnie to, na co zasłużyli?
Leave a Comment