„Technicznie rzecz biorąc” – powiedziała Bella zimnym głosem – „termin zapłaty podatku od nieruchomości upływa za 60 dni. 14 000 dolarów. Skąd dokładnie planujesz wziąć te pieniądze?”
Poczułem ucisk w żołądku.
Widziałem rachunek za podatek od nieruchomości w aktach Roberta. Zapłacił rok z góry, ale to było 14 miesięcy temu. Zbliżała się kolejna płatność. 14 000 dolarów – więcej niż miałem oszczędności, więcej niż mogłem zarobić w ciągu 6 miesięcy z ubezpieczenia społecznego.
Bella zobaczyła mój wyraz twarzy i się uśmiechnęła.
„Zaproponowaliśmy, że pokryjemy to jako inwestycję” – powiedziała – „w zamian za pełnomocnictwo do zarządzania komercyjnym rozwojem nieruchomości. Państwo zachowują prawo własności. My zajmiemy się resztą”.
„A klauzula mojego brata?”
„Jaka klauzula?”
Ale jej oczy ją zdradziły. Wiedziała. Klauzula wyzwalająca, która sprawia, że schronisko wraca do National Land Trust.
„Jeśli ktoś spróbuje to skomercjalizować…”
James i Bella wymienili spojrzenia. Szybko, zmartwieni.
„Rozmawialiśmy z prawnikiem” – powiedział w końcu James. „Są na to sposoby. Kwestionowanie praw. Klauzule prawnie zastrzeżone”.
„Zejdź z mojej posesji.”
“Mama-”
“Wysiadać.”
Wyszli. Ale kwota Belli – 14 000 dolarów – utkwiła mi w głowie. Nie wiedziałem, jak to opłacę, ale miałem 60 dni, żeby to wymyślić.
Tej nocy ponownie zadzwoniłem do Thomasa Whitfielda.
„Podatek od nieruchomości” – powiedziałem. „Jeśli nie będę w stanie go zapłacić, powiat może zająć nieruchomość”.
„Nie od razu” – przerwał. „Jest okres karencji. Kary, ale przez co najmniej rok nie będzie zajęcia. A jeśli zapłacą – James i Bella – mogą spróbować. Ale jeśli nie podpiszesz dokumentów akceptujących to jako pożyczkę na warunkach, to oni przekazują darowiznę. Nie mają żadnych roszczeń”.
„Więc pozwoliłem im zapłacić?”
„Evelyn” – głos Thomasa był łagodny. „Twój brat zostawił ci coś więcej niż tylko chatę”.
“Ile?”
„Ma konto bankowe. Nie wspomniał o nim podczas czytania testamentu, bo chciał, żeby to pozostało prywatne między nami.”
“Ile?”
„87 000 dolarów” – powiedział Thomas. „Wystarczy na pokrycie podatków od nieruchomości przez 5 lat. Utrzymania. Kosztów utrzymania”.
Usiadłem mocno.
„Nigdy mi nie powiedział.”
„Chciał mieć pewność, że James się nie dowie” – powiedział Thomas. „Nie liczył na to. Te pieniądze są twoje. Bez żadnych warunków, bez postępowania spadkowego. Przelew bezpośredni dzień po odczytaniu testamentu”.
„Dlaczego mi nie powiedziałeś?”
„Mówię ci teraz. Kiedy będziesz musiał wiedzieć”. Zrobił pauzę. „Robert jasno określił moment. Najpierw musi poznać prawdziwą naturę Jamesa, powiedział. Potem musi wiedzieć, że nie jest uwięziona”.
Sprawdziłem konto bankowe. Było, wpłacone 3 dni temu.
Byłem tak przytłoczony, że nawet nie spojrzałem.
Ostatni dar dla mojego brata. Jego ostatnia ochrona.
Znów płakałam. Łzy ulgi.
Tym razem miałem wybór. Miałem czas. Miałem zasoby, o których oni nie wiedzieli.
Teraz potrzebowałem tylko planu.
Zimny jesienny deszcz zamienił żwirowy podjazd w błoto i sprawił, że okna łzawiły. Rozpaliłem ogień w kamiennym kominku. Owinąłem się w jedną ze starych flanelowych koszul Roberta i uporządkowałem dowody.
Trzy teczki. Jedna: finansowa – długi Jamesa, historia Belli, zdjęcia z kasyna. Druga: prawna – klauzula aktywacyjna, akt notarialny, dokumentacja Thomasa. Trzy: komunikacja – e-maile, SMS-y, nagrane rozmowy.
Potrzebowałem więcej. Więcej dowodów na to, że aktywnie próbują mnie oszukać. Więcej dokumentacji, która wytrzyma, jeśli sprawa trafi do sądu.
Wtedy przypomniałem sobie, co James powiedział o Belli. Prawdziwych inwestorach. Ludziach, którzy inwestują prawdziwe pieniądze w ich ośrodek.
Gdybym mógł udowodnić, że zabiegali o inwestycje w nieruchomości, których nie posiadali, byłoby to oszustwo. Jasne. Można ścigać.
Otworzyłem laptopa i wyszukałem Pinnacle Ventures i Rebeccę Stone.
Wyniki były druzgocące. Cztery pozwy w ciągu 5 lat, każdy o tym samym przebiegu. Rebecca — Bella — zaprzyjaźniła się z zamożnymi rodzinami, zidentyfikowała cenne aktywa, przekonała je do zainwestowania lub zagospodarowania nieruchomości, a następnie zniknęła z kapitałem, podczas gdy nieruchomości zostały przejęte przez wierzycieli.
Rodzina Reevesów w Montanie straciła 2000-akrowe ranczo dla bydła. Millerowie w Oregonie stracili hotel nad wodą. Rodzina Pattersonów w Waszyngtonie straciła trzy kawiarnie i dom rodzinny.
Łączna kwota odszkodowań we wszystkich sprawach: 4,8 miliona dolarów.
I nigdy nie siedziała w więzieniu. Dlaczego?
Poszperałem głębiej i znalazłem odpowiedź w dokumentach sądowych. Wykorzystywała firmy fasadowe, żeby inwestycje wyglądały na legalne. Zanim rodziny zorientowały się, co się stało, przelała pieniądze za granicę i ogłosiła upadłość pod nazwą firmy.
Uczyła się z każdej sprawy. Coraz lepiej radziła sobie z zacieraniem śladów.
Teraz jej oczom ukazał się nasz domek.
Wydrukowałem wszystko, dodałem do folderów, sfotografowałem każdą stronę i wrzuciłem na trzy oddzielne konta w chmurze. Nawet gdyby zniszczyli dowody rzeczowe, nadal miałbym kopie zapasowe.
Zadzwonił mój telefon. Nieznany numer.
„Dzień dobry, pani Gable. Tu Rick Sanderson. Jestem wykonawcą, którego polecił Dylan Thompson. Powiedział, że może pani potrzebować kogoś do naprawy.”
„Nie prosiłem o wykonawcę”.
„Wiem” – powiedział Rick. „Dylan się martwił. Powiedział, że twój syn zgłasza roszczenia. Dylan pomyślał, że może ci być potrzebny ktoś z okolicy, ktoś, kto mógłby udokumentować rzeczywisty stan nieruchomości, na wypadek gdybyś musiał zakwestionować fałszywe roszczenia dotyczące niezbędnych napraw”.
Zrozumiałem od razu. „Chcesz być świadkiem”.
„Oferuję przeprowadzenie rzetelnej wyceny nieruchomości do Państwa dokumentacji. Bezpłatnie.”
„A jeśli mój syn kłamał na temat stanu schroniska”, zapytałem, „to dlaczego to zrobiłeś?”
Głos Ricka złagodniał. „Moja matka przeszła przez coś podobnego. Jej drugi mąż próbował doprowadzić do jej ubezwłasnowolnienia, żeby móc zarządzać jej majątkiem. Zanim się zorientowaliśmy, przeniósł już połowę jej majątku. Nie pozwolę, żeby to spotkało kogoś innego, jeśli tylko będę mógł pomóc”.
„Kiedy możesz przyjechać?”
„Jestem 20 minut drogi stąd. Jeśli masz teraz czas.”
„Przygotowałam kawę” – powiedziałam.
Rick Sanderson przyjechał białym pick-upem z firmą Sanderson and Sons Construction po drugiej stronie. Ponad 50 lat, spracowane ręce, oczy, które widziały zbyt wiele trudności.
Obszedł ze mną posesję przez 3 godziny. Sprawdził każdy system – elektrykę, hydraulikę, ogrzewanie, zbadał dach, fundamenty i szambo.
„Twój brat dbał o to miejsce jak o katedrę” – powiedział Rick, robiąc notatki na tablecie. „Dach został wymieniony 6 lat temu. Powinien wytrzymać jeszcze 20. System ogrzewania jest stary, ale działa idealnie. Serwisował go co roku. Fundamenty są z litego kamienia. Bez pęknięć. Instalacja hydrauliczna jest miedziana, oryginalna z 1923 roku. Cenna. Właściwie ludzie teraz płacą ekstra za takie rzemiosło”.
„Więc gdyby ktoś twierdził, że wymaga gruntownego remontu”, powiedziałem, „skłamałby”.
„Kłamaliby albo próbowali usprawiedliwiać zbędną pracę”. Pokazał mi swoje notatki. „Spiszę to formalnie, poświadczone notarialnie. Jeśli będzie to potrzebne do celów prawnych”.
„Będzie mi to potrzebne.”
Skinął głową. Nie pytał dlaczego. Nie musiał.
Zanim wyszedł, Rick wręczył mi swoją wizytówkę. Na odwrocie napisał numer telefonu.
„Jeśli sytuacja stanie się niebezpieczna” – powiedział cicho – „to mój brat. Jest zastępcą szeryfa w sąsiednim hrabstwie. To nie jest oficjalna jurysdykcja, ale zna ludzi. Wie, jak radzić sobie w sytuacjach, gdy rodziny stają się nieciekawe”.
„Myślisz, że tak?” – zapytałem.
„Robię to od 30 lat” – powiedział Rick. „Widziałem, co desperacja robi z ludźmi. Twój syn jest winien pieniądze niebezpiecznym ludziom. Jego żona ma na koncie oszustwa. Ten dom jest wart ponad milion dolarów”. Spojrzał mi w oczy. „Oni się nie poddadzą. A kiedy tacy ludzie popadają w desperację, stają się niebezpieczni”.
Po wyjściu Ricka usiadłem na ganku w deszczu. Pozwoliłem, by chłód przesiąkł przez flanelową koszulę Roberta. Patrzyłem, jak góry znikają w chmurach.
Niebezpieczny.
Myślałem o tym jak o batalii sądowej, dramacie rodzinnym. Ale Rick miał rację. To było coś poważniejszego.
James był winien 350 000 dolarów niejakiemu Davidowi Sterlingowi. Co zrobiłby Sterling, gdyby nie mógł zapłacić?
A Bella – zniszczyła już cztery rodziny. Co zrobi, żeby zdobyć piąty wynik?
Pomyślałam o zamkniętym biurze, o tym, że James miał klucz, o tym, że wiedział, że w sejfie są dokumenty.
A co, jeśli się nie podda? A co, jeśli znowu spróbuje się włamać? A co, jeśli spróbuje zmusić mnie do podpisania dokumentów?
A co jeśli?
A ta myśl zmroziła mi krew w żyłach.
A co jeśli stwierdzą, że to ja jestem przeszkodą?
Starsza kobieta mieszkająca samotnie. Nieruchomość odizolowana. Choroby serca. Wypadki zdarzają się nagminnie.
Wszedłem do środka, zamknąłem wszystkie drzwi i okna, sprawdziłem je dwa razy.
Następnie zadzwoniłem jeszcze raz do Thomasa Whitfielda.
„Muszę zaktualizować testament” – powiedziałem. „Dziś wieczorem, jutro, cokolwiek będzie trzeba”.
„O czym myślisz?” zapytał Thomas.
„Jeśli cokolwiek mi się stanie – cokolwiek podejrzanego – chcę pełnego śledztwa. Chcę, żeby klauzula inicjująca została natychmiast uruchomiona. Chcę, żeby wszystkie moje aktywa trafiły na cele charytatywne, a nie do Jamesa. Chcę też, żeby Dylan Thompson i Rick Sanderson byli świadkami mojego stanu psychicznego i gróźb, które otrzymałem”.
„Evelyn” – powiedział ostrożnie Thomas – „myślisz, że jesteś w niebezpieczeństwie?”
„Myślę, że jestem niedogodnością wartą 1,38 miliona dolarów dla ludzi, którzy już udowodnili, że są gotowi dopuścić się oszustwa”.
Thomas milczał przez dłuższą chwilę. „Sporządzę aktualizację dziś wieczorem. Spotkamy się jutro rano z samego rana. A Evelyn… rozważ nocleg gdzie indziej”.
„Hotel? Dom przyjaciela? Nie. Jeśli odejdę, będą wiedzieli, że wygrali. Że się boję”.
„Strach nie jest oznaką słabości” – powiedział Thomas. „To mądrość”.
„Robert nie kandydował” – odpowiedziałem. „Ja też nie będę”.
Tej nocy prawie nie spałem. Każdy dźwięk był potencjalnym zagrożeniem. Każdy skrzyp starego drewna oznaczał intruza.
O 3:00 rano usłyszałem samochód na podjeździe. Chwyciłem telefon, wybrałem numer 911, ale nie nacisnąłem przycisku „Wyślij”. Czekałem. Samochód stał na biegu jałowym przez 5 minut, a potem odjechał.
Rano znalazłem ślady opon w błocie i ślady stóp prowadzące do okna biura. Ktoś próbował zajrzeć do środka, stał tam i patrzył przez szybę.
Oni obserwowali.
Planowanie.
A mnie zaczęło brakować czasu, żeby ich wyprzedzić.
A może to nie był przypadek. Może jakaś część mnie wiedziała, że trzeba zajrzeć głębiej, nie akceptować tej wypolerowanej powierzchni, którą prezentowała.
To logo wszystko zapoczątkowało. Ten mały srebrny trójkąt na broszurze, którą rzuciła – tej promującej Gable Experience. Widziałam go gdzieś wcześniej, lata temu, w rozmowie z moim zmarłym mężem.
Michael był doradcą finansowym. Konserwatywny, ostrożny, taki, który czyta każdy drobny druk. Pewnego wieczoru przy kolacji pokazał mi artykuł o drapieżnych firmach inwestycyjnych.
„Ci ludzie” – powiedział, stukając w stronę – „namierzają firmy rodzinne, oferują kapitał, sprawiają wrażenie partnerstwa. A potem zasypują rodzinę papierkową robotą, aż w końcu wszystko im się należy”.
Logo w tym artykule przedstawiało srebrny trójkąt.
Grupa Pinnacle Ventures.
Siedziałem przy biurku Roberta o 4:00 rano, nie mogąc zasnąć po znalezieniu tych śladów. Mój laptop świecił w ciemności, gdy szukałem.
Firma Pinnacle Ventures miała oficjalną stronę internetową — przejrzystą, profesjonalną, z opiniami zadowolonych klientów i zdjęciami dobrze prosperujących nieruchomości — jednak dokładniejsze poszukiwania ujawniły braki.
Pozwy. Cztery z nich zostały złożone w różnych stanach w ciągu ostatnich 7 lat.
Kliknąłem na pierwszą sprawę: Reeves v. Pinnacle Ventures, LLC, Sąd Okręgowy Montany, 2019.
Rodzina Reevesów miała ranczo dla bydła pod Billings. 2000 akrów. Trzy pokolenia bez długów. Aż do momentu, gdy w ich życiu pojawiła się Rebecca Stone.
Według dokumentów sądowych Rebecca wyszła za mąż za Daniela Reevesa, najmłodszego syna. W ciągu 6 miesięcy przekonała rodzinę do zaciągnięcia pożyczki pod zastaw nieruchomości w celu modernizacji działalności. Pinnacle Ventures zapewniło kapitał z oprocentowaniem 18%.
Kiedy Reevesowie nie byli w stanie spłacać rat, Pinnacle ogłosiło zajęcie nieruchomości. Rodzina straciła wszystko. Ranczo zostało sprzedane na aukcji za 2,1 miliona dolarów. Pinnacle kupiło je za pośrednictwem fikcyjnej firmy.
Rebecca zniknęła dwa tygodnie przed zajęciem domu. Rozwiodła się z Danielem mailowo. Twierdziła, że nic nie wiedziała o ustaleniach biznesowych.
Sprawa nie przyniosła rezultatu. Rebecca za bardzo zatarła ślady.
Wyszukałem pozostałe sprawy. Rodzina Millerów w Oregonie – hotel nad wodą. Rodzina Pattersonów w Waszyngtonie – sieć kawiarni i dom rodzinny. Rodzina Thompsonów w Idaho – nieruchomości komercyjne.
Za każdym razem ten sam schemat. Rebecca wyszła za mąż, zidentyfikowała cenne aktywa, przekonała rodziny do wykorzystania ich jako kapitału rozwojowego od Pinnacle, a potem zniknęła, gdy wszystko się zawaliło.
Łączna kwota odszkodowań wyniosła 4,8 mln dolarów.
A teraz wyszła za mąż za mojego syna i obrała sobie za cel naszą lożę.
Ale oto, co sprawiło, że ręce mi się trzęsły podczas czytania. W każdym przypadku istniały sygnały ostrzegawcze przed załamaniem. Podejrzane wypadki. Pożar w hotelu Miller, który zniszczył dokumentację finansową. Wypadek samochodowy, w którym ojciec Pattersona został ranny tuż przed spotkaniem z prawnikami. Matka Thompsona upadła i trafiła do szpitala podczas kluczowych negocjacji.
Nic dającego się udowodnić, nic dającego się ścigać, ale pewien schemat.
Starsza kobieta mieszka sama. Nieruchomość odizolowana.
Zrobiłem zrzuty ekranu wszystkiego, wysłałem kopie na trzy różne konta e-mail, wydrukowałem najbardziej szkodliwe strony i dodałem je do moich folderów.
Potem zrobiłem coś, czego nie planowałem.
Przeszukałem Davida Sterlinga, mężczyznę, któremu James był winien 350 000 dolarów.
To, co odkryłem, zmroziło mi krew w żyłach.
Był dyrektorem generalnym i głównym udziałowcem Pinnacle Ventures.
Oznaczało to, że Bella nie znalazła Jamesa przypadkowo w kasynie.
Pracowała dla Sterlinga.
Było to zaplanowane od samego początku.
Znajdź cel. Stwórz dług. Zaproponuj rozwiązanie. Weź aktywa.
Słońce wschodziło, gdy w końcu zamknąłem laptopa. Szare światło sączyło się przez sosny, sprawiając, że góry wyglądały jak akwarele. Piękne i nierealne.
Zaparzyłem mocną, czarną kawę. Usiadłem przy kuchennym stole i próbowałem zebrać myśli.
James był zdesperowany. Bella była oszustką. David Sterling był marionetkarzem.
Ale dlaczego akurat ta nieruchomość? W Kolorado było setki domków letniskowych, tysiące nieruchomości wartych więcej niż nasza.
Ponownie otworzyłem dziennik Roberta. Znalazłem wpisy sprzed 8 lat.
3 kwietnia 2017: Ten człowiek znowu się pojawił. David Sterling przedstawia się jako deweloper. Chce kupić domek letniskowy od jakiejś firmy z branży wypoczynkowej. Zaproponował 900 tysięcy. Powiedziałem, że nie. Nie był zadowolony.
17 kwietnia 2017: Sterling wrócił i zaproponował 1,2, kiedy odmówiłem. Powiedział, że marnuję swój potencjał. Zrobił się agresywny. Zadzwoniłem do szeryfa.
2 maja 2017 r.: Sterling wysłał prawników. Znaleźli starą koncesję górniczą z 1891 roku, która rzekomo daje mu prawa do złóż mineralnych na mojej ziemi. Kompletna bzdura. Zgłosiłem go do prokuratora generalnego stanu.
15 czerwca 2017: Sterling aresztowany za oszustwo. Nie moja sprawa. Coś innego. Obwinił mnie. Powiedział, że wszystko go kosztowałem. Groził mi w obecności świadków. Do wyroku doliczono mu dwa lata.
Usiadłem wygodnie, a wszystkie elementy układanki złożyły się w całość.
Sterling odsiedział wyrok z powodu Roberta.
Teraz Sterling wykorzystywał Jamesa i Bellę, aby się zemścić i jednocześnie zarobić.
Nie chodziło tylko o pieniądze.
To było coś osobistego, co czyniło sytuację jeszcze bardziej niebezpieczną.
Najpierw spojrzałem przez okno.
Mężczyzna, którego nie rozpoznałem. Ponad 50-latek, drogi garnitur. Dwóch innych mężczyzn flankujących go jak ochroniarze.
Nie otworzyłem drzwi.
„Czy mogę w czymś pomóc?”
„Pani Gable. Jestem David Sterling. Myślę, że musimy porozmawiać.”
Serce mi waliło. „Nie mam ci nic do powiedzenia”.
„Myślę, że tak. Jestem partnerem biznesowym Jamesa. Mamy w grze znaczące inwestycje.”
„James nie ma uprawnień do dokonywania ustaleń biznesowych dotyczących mojego majątku”.
Sterling uśmiechnął się. Uśmiech nie sięgnął jego oczu. „Chyba rozmawiamy obok siebie. Mogę wejść na chwilę. Obiecuję, że nie jestem tu po to, żeby sprawiać kłopoty”.
Wszystko we mnie krzyczało, żebym odmówił.
Ale musiałam go zobaczyć. Musiałam zrozumieć, z czym James naprawdę się zmaga.
Otworzyłem drzwi na 15 centymetrów. Pozostawiłem zapięty łańcuch.
Jego uśmiech się poszerzył. „Mądra kobieta. Twój brat też był mądry. Uparty, ale mądry”.
„Czego chcesz?” zapytałem.
„Złożyć ci ofertę, hojną. 1,8 miliona dolarów za domek. Gotówka. Wychodzisz czysty, zabezpieczony na całe życie. Dług Jamesa zostaje umorzony. Wszyscy wygrywają.”
„A co jeśli odmówię?”
Jego wyraz twarzy się nie zmienił, ale coś zmieniło się w jego oczach. Coś zimnego.
„Następnie postępujemy innymi kanałami. James podpisał dokumenty, pani Gable. Pełnomocnictwa. Umowy o przeniesieniu. Możemy to zrobić łatwo albo trudno”.
„James nie miał żadnego pełnomocnictwa do podpisania.”
„On wierzył, że tak jest. Tylko to się liczy w sądzie. Zanim udowodnisz, że jest inaczej, o ile ci się uda, nieruchomość będzie latami uwikłana w spory sądowe. Koszty sądowe pochłoną wszystko, co ci zostanie. Zginiesz złamany, samotny, walcząc w bitwie, której nie możesz wygrać”.
Spotkałem się z jego wzrokiem. „Wynoś się z mojej posesji”.
„Pomyśl. Daję ci 48 godzin”. Wręczył mi wizytówkę przez szparę. „Potem sprawy się komplikują”.
Odjechali. Patrzyłem przez okno, jak ich czarny SUV znika na podjeździe.
Potem zadzwoniłem pod numer 911.
„Muszę zgłosić zagrożenie” – powiedziałem dyspozytorowi. „Mężczyzna o nazwisku David Sterling właśnie przyszedł do mojego domu i mi groził”.
Zastępca, który odpowiedział, był młody, poważny, robił dokładne notatki, gdy wyjaśniałem, ale jego wyraz twarzy powiedział mi wszystko, co musiałem wiedzieć.
„Proszę pani, technicznie rzecz biorąc, nie groził pani. Złożył pani ofertę biznesową. Nawet ta część o procesie sądowym – nie jest nielegalna. Powiedział, że sprawy się skomplikują, jeśli pani odmówi. To niejasne, niewystarczająco konkretne, żeby wydać nakaz sądowy”.
Zastępca wyglądał na szczerze zasmuconego. „Moja rada? Nie spotykaj się z nim sam na sam. Zatrudnij prawnika. Udokumentuj wszystko”.
Po jego wyjściu usiadłam na ganku, patrzyłam na góry i próbowałam uspokoić drżenie rąk.
Nasilały się. 48 godzin. 2 dni na podjęcie decyzji.
Ale nie potrzebowałem dwóch dni.
Znałem odpowiedź.
Teraz musiałem tylko przetrwać wystarczająco długo, żeby to zobaczyć.
Bez Belli. Bez Sterlinga.
Wyglądał okropnie. Nieogolony, z cieniami pod oczami. BMW stało krzywo zaparkowane na podjeździe, jakby za bardzo się spieszył, żeby się tym przejmować.
„Mamo” – jego głos się załamał. „Musimy porozmawiać. Naprawdę porozmawiać”.
Wpuściłam go, nalałam kawy i usiadłam naprzeciwko niego przy kuchennym stole.
„Sterling tu przyjechał” – powiedziałem.
Twarz Jamesa poszarzała. „Nie powinien. Kazałem mu dać ci przestrzeń”.
„Dał mi 48 godzin na sprzedaż, w przeciwnym razie mogą pojawić się komplikacje”.
„Boże”. James schował głowę w dłoniach. „Przepraszam bardzo. Nigdy tego nie chciałem. Nigdy nie chciałem, żebyś się w to mieszał”.
„To dlaczego?”
Spojrzał w górę. Jego oczy były zaczerwienione. „Bo jestem idiotą. Bo popełniałem błędy i robiłem je bez przerwy, aż w końcu tonąłem. A jedynym ratunkiem było twoje dziedzictwo”.
„Powiedz mi wszystko” – powiedziałem. „Żadnych kłamstw, żadnych manipulacji, tylko prawda”.
Tak też zrobił.
Podróż służbowa do Vegas. James pojechał z kolegami z firmy marketingowej, jak twierdził, tylko dla zabawy, żeby wypróbować stoły. Pierwszej nocy wygrał 8000 dolarów. Czuł się jak w bajce, jakby odkrył sekret, który świat przed nim ukrywał.
Wrócił i wrócił i wrócił.
W ciągu roku stracił 50 000 dolarów, wykorzystał maksymalnie trzy karty kredytowe i zaciągnął drugą hipotekę na dom.
Jego pierwsza żona, Sarah, matka jego dwójki dzieci, dowiedziała się o tym, złożyła pozew o rozwód i uzyskała pełną opiekę nad dzieckiem, ponieważ James nie był w stanie udowodnić stabilności finansowej.
„Wtedy weszła Bella” – powiedział James, wpatrując się w kawę. „Znalazła mnie w kasynie w Atlantic City. Siedziałem przy stole pokerowym, mając 10 000 dolarów straty i próbując je odzyskać. Usiadła obok mnie i zaczęła mówić. Była piękna, zainteresowana i wyrozumiała. Powiedziała, że jej były mąż też ma problemy z hazardem. Że rozumie”.
„Ona cię obrała za cel.”
„Wtedy tego nie wiedziałem”. Jego głos się załamał. „Myślałem, że ktoś w końcu zrozumiał. W końcu mnie nie osądzał”.
Bella była cierpliwa. Spotykała się z nim przez 6 miesięcy, zanim wspomniała o Pinnacle Ventures. Przedstawiła go Sterlingowi jako przyjaciela, który mógłby mu pomóc.
Sterling oferował pożyczki. Początkowo oprocentowanie było rozsądne. Wystarczająco dużo, żeby spłacić karty kredytowe i skonsolidować długi.
Ale stopy procentowe nie były stałe. Rosły, narastały.
„Kiedy zdałem sobie sprawę, co się dzieje”, powiedział James, „byłem winien 200 000 dolarów”.
Sterling powiedział, że jest jedno wyjście, kontynuował James. Jeden atut, który mógłbym wykorzystać. Domek wujka Roberta. Jeśli uda mi się go rozwinąć, Sterling spłaci dług i podzieli się zyskami.
„Więc czekałeś, aż umrze.”
„Nie. Boże, nie. Miałem nadzieję. Myślałem, że może uda mi się go do tego namówić, przekonać do współtworzenia, póki jeszcze żyje. Zrobić z tego projekt rodzinny. Ale on odmówił. Przejrzał to. Przejrzał mnie.”
Ręce Jamesa zaczęły się trząść.
„Tej nocy, kiedy powiedziałam mu… kiedy powiedziałam mu, żeby po prostu umarł, byłam pijana i zdesperowana. Nie miałam tego na myśli, ale nie mogę tego cofnąć”.
„A Bella” – powiedział łamiącym się głosem. „Naciskała. Ciągle naciskała. Mówiła, że kończy nam się czas. Że Sterling traci cierpliwość. Że jeśli nie dotrzymam słowa, on…”
James się zatrzymał.
„Co on zrobił?”
„Zrobiłby ci krzywdę” – szepnął James – „żeby mnie zmotywować”.
Słowa te spadły między nas niczym kamienie.
„Dlatego byłem taki agresywny” – powiedział szybko James. „Dlatego próbowałem to przeforsować. Myślałem, że jeśli uda mi się przebudować nieruchomość, sprzedać ją i spłacić wszystkich, będziecie bezpieczni. Wszyscy będziemy bezpieczni”.
„James, z ludźmi takimi jak Sterling nie da się negocjować. Nie da się ich udobruchać”.
„Teraz to wiem” – powiedział. „Ale jaki mam wybór? Jeśli nie dotrzymam słowa, on…” Spojrzał na mnie. Naprawdę na mnie spojrzał. „Mamo, myślę, że on cię zabije. Uda, że to był wypadek. Już to robił”.
„Masz dowód?”
„Bella opowiadała mi różne rzeczy, kiedy była pijana, o poprzednich układach. O ludziach, którzy stanęli jej na drodze”. James wyciągnął telefon. „Zacząłem nagrywać nasze rozmowy 3 tygodnie temu. Na wypadek, gdybym potrzebował dowodów”.
Pokazał mi pliki audio. Daty. Oznaczone czasem.
Głos Belli bełkotał od wina: „Pożar Millera nie był wypadkiem. David zapłacił komuś. 20 tysięcy za podpalenie hotelu, zniszczył wszystkie ich dokumenty finansowe. Zanim wszystko odbudowali, byliśmy właścicielami nieruchomości”.
Inne nagranie: „Matka Thompsona. To nie był upadek. David ma ludzi. To oni sprawiają, że rzeczy się dzieją. Jest czyściej, niż myślisz”.
Krew mi zamarła.
„Siedziałeś na tym.”
„Bałem się. Gdyby Sterling dowiedział się, że nagrywam Bellę, zabiłby też ciebie”.
Siedzieliśmy w milczeniu. Zegar na ścianie tykał. Gałęzie sosnowe drapały o okno.
„Potrzebuję tych nagrań” – powiedziałem w końcu. „Wszystkie. Wysłane na mój adres e-mail, do Thomasa Whitfielda i do prokuratora generalnego stanu”.
„Jeśli to zrobię, Sterling się dowie”.
„On już coś planuje. James, sam to powiedziałeś. Nie mamy już czasu na grę w obronie.”
„Co więc zrobimy?”
Spojrzałem na mojego syna. Naprawdę mu się przyjrzałem. Zobaczyłem przestraszonego chłopca pod zdesperowanym mężczyzną. Zobaczyłem błędy, manipulację i autentyczny strach.
On też był tu ofiarą. Nie niewinny, nie bez winy, ale mimo wszystko ofiarą.
„Dajmy mu to, czego chce” – powiedziałem powoli. „Albo pozwólmy mu myśleć, że tak jest”.
James powiedział Belli, że zgodziłem się na spotkanie, negocjacje ze Sterlingiem, Bellą, Jamesem i mną w domku letniskowym. Przyjechali, oczekując kapitulacji, oczekując, że podpiszę dokumenty.
Zamiast tego wchodzili w dowody, urządzenia rejestrujące, świadków, wszystko było udokumentowane.
„Nigdy nie zgodzą się na świadków” – powiedział James.
„Nie dowiedzą się o nich”. Rick Sanderson i Dylan Thompson mogliby się ukryć i nagrywać wszystko z biura na górze. Spotkanie odbyłoby się w salonie. Usłyszeliby każde słowo.
Następnie przekazywaliśmy nagrania policji, nie tylko policji, ale też mediom, prokuratorowi generalnemu, National Land Trust — każdemu, kto musiał wiedzieć, że Pinnacle Ventures prowadzi działalność przestępczą.
James wyglądał na sceptycznego. „Sterling już wcześniej się wymknął. Co sprawia, że myślisz, że tym razem będzie inaczej?”
Leave a Comment